Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasywny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasywny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 lipca 2011

Słońce w naszych oknach

Liczba dni pochmurnych waha się od 120 na nizinach środkowej Polski, do 160 w górach i na pojezierzach. Co jednak bardzo istotne, Polska leży w strefie klimatycznej, gdzie słoneczne dni należą do rzadkości w sezonie grzewczym - tym bardziej należy więc zwrócić szczególną uwagę na dostęp słońca do naszych pomieszczeń.

Słońce jest od dawna intensywnie badane, jednak wiele dotyczących go kwestii pozostaje nierozstrzygniętych. Nie znamy mechanizmu podgrzewania zewnętrznych warstw słonecznej atmosfery do potężnych temperatur rzędu miliona kelwinów. Słońce to jednak główne źródło energii docierającej do naszej planety.

Ogromne znaczenie ma zatem umożliwienie dotarcia promieni słonecznych do pomieszczeń. Wiemy, że promienie słoneczne dostają się do budynku za pośrednictwem okien posiadających określone współczynniki przenikalności cieplnej. Co czyni nasze okno ciepłym i funkcjonalnym? Analizując parametr ochrony cieplnej powinniśmy zwrócić uwagę na trzy podstawowe elementy: ramy, ilość komór, wielkość okna.

W budownictwie niskoenergetycznym i pasywnym okna pełnią również bardzo ważną rolę - współczynnik przenikalności cieplnej odpowiedzialny za ucieczkę ciepła z budynku ma być jak najniższy, zaś za pośrednictwem szyby ma się dostać jak najwięcej światła.

Źródło informacji: Słońce w naszych oknach.

czwartek, 20 listopada 2008

Energooszczędnie, a nawet pasywnie

Biorąc pod uwagę zaostrzające się przepisy w zakresie energooszczędności budynków, Xella Polska uzupełniła System 20 cm o nowy produkt YTONG MULTIPOR. System 20 cm PLUS umożliwia wznoszenie domów posiadających najwyższą z możliwych do osiągnięcia klasę energetyczną A, zarezerwowaną dla budownictwa energooszczędnego i pasywnego.

Rosnące wymagania rynku materiałów budowlanych kreują popyt na produkty o najwyższej jakości, w tym m.in. materiały energooszczędne. Xella Polska nieustannie poszukuje nowych rozwiązań, czerpiąc z pełnej wzorów natury. Tym razem uzupełniła składający się z bloczków YTONG i SILKA System 20 cm o trzeci, niezwykły produkt - YTONG MULTIPOR. W rozszerzonym Systemie 20 cm PLUS elementy YTONG MULTIPOR znajdują zastosowanie jako druga murowana warstwa ścian zewnętrznych.

YTONG MULTIPOR to niezwykle lekka odmiana betonu komórkowego. W połączeniu z bloczkami YTONG tworzy dwuwarstwową ścianę o doskonałych parametrach cieplnych, gwarantującą wysoki komfort cieplny i niskie koszty eksploatacji budynku. System 20 cm PLUS daje tym samym możliwość wyboru pomiędzy ścianami spełniającymi wymagania normowe, ścianami spełniającymi wymagania dla budynków energooszczędnych (U ≤ 0,20), a nawet - wymagania dla budynków pasywnych.

YTONG MULTIPOR produkowany jest w postaci bloczków o długości 600 mm i wysokości 390 mm. Ze względu na różne możliwości zastosowania, grubość bloczków mieści się w skali od 50 do 200 mm. Podobnie jak YTONG i SILKA, YTONG MULTIPOR jest wytrzymały, nie zmienia swoich kształtów w czasie, jest materiałem ekologicznym i paroprzepuszczalnym. Stanowi całkowicie niepalną warstwę budynku. Wszystkie te cechy zawdzięcza mineralnemu i naturalnemu pochodzeniu. Bloczki są lekkie, proste w montażu i łatwo poddają się obróbce. Dzięki wspólnym cechom elementów Systemu 20 cm PLUS możliwe jest wznoszenie dwuwarstwowych ścian energooszczędnych z jednolitego materiału - betonu komórkowego.

System 20 cm PLUS to kolejne wybiegające w przyszłość rozwiązanie systemowe, jakie zamieszczamy w swojej ofercie - mówi Cezary Szeszuła, Prezes Zarządu Xella Polska. - Tym razem skupiliśmy się na energooszczędności, dążąc do sprostania zaostrzającym się przepisom, w świetle których od 1 stycznia 2009 każdy nowy budynek będzie musiał posiadać certyfikat energetyczny. Takie świadectwo energetyczne nie tylko wskaże klasę energetyczną obiektu, ale też będzie miało wpływ na jego cenę zakupu i sprzedaży - dodaje.

System 20 cm PLUS to doskonałe połączenie białej technologii budowlanej. Zachowując znaną od wieków zasadę złotego podziału, trzy elementy: SILKA, YTONG i YTONG MULTIPOR tworzą idealną całość spełniającą potrzeby mieszkańców zarówno dzisiaj, jak i w przyszłości. Budowanie staje się lekkie.

Szczegóły techniczne dotyczące materiału YTONG MULTIPOR znajdują się na stronie www.xella.pl/html/pol/pl/7318.php.

czwartek, 21 sierpnia 2008

Dom pasywny w praktyce

Lato w pełni, pogoda sprzyja budowaniu. Także domu pasywnego Xella, który powstaje pod Szczecinem. Zobacz, na jakim etapie jest już budowa.

Dom pasywny Xella powstaje pod Szczecinem. Jego budowa rozpoczęła się jesienią zeszłego roku. Inwestorzy Aneta (audytor energetyczny) i Tomasz (architekt) Kuczyńscy planują jeszcze tej jesieni wprowadzić się do swojego pasywnego domu. W tej chwili na budowie prace przeniosły się już do wnętrza domu. Po wykonaniu izolacji zewnętrznej oraz dachu w miesiącu czerwcu, w lipcu przyszedł czas na ścianki działowe i instalacje.

Kuczyńscy sami opracowywali projekt swojego wymarzonego domu. Charakteryzuje się on prawie zerowym zużyciem energii do ogrzewania - potrzebuje 12 kWh/m2/rok. Co to oznacza w przeliczeniu na pieniądze? Według przeprowadzonego przez inwestorów wstępnego audytu koszt prądu, bo tylko takie media są potrzebne do ogrzewania i przygotowania ciepłej wody w tym budynku, to koszt około 1 000 PLN rocznie.

Ogromne znaczenie przy projektowaniu domu pasywnego ma klimat. Trzeba odpowiednio zaprojektować dom do miejsca, w którym ma stanąć, bo w różnych strefach klimatycznych ten sam projekt na pewno będzie się różnił. Równie ważną informacją jest liczba osób, które docelowo będą zamieszkiwać budynek. W przypadku rodziny Kuczyńskich będą to 3 osoby.

Jak widać na powyższym przykładzie, w obecnych czasach rośnie znaczenie Projektanta, którego zadaniem jest dobór optymalnych rozwiązań architektonicznych, konstrukcyjnych, materiałowych i instalacyjnych do zastosowania w konkretnym budynku oraz twórcze wykorzystanie i dostosowanie się do warunków lokalnych. W przypadku domu w Szczecinie projektanci to jednocześnie inwestorzy i przyszli mieszkańcy domu, więc wszystkie powyższe aspekty zostały uwzględnione.

Jeśli mówimy o budynku energooszczędnym czy pasywnym, to warto sobie zdawać sprawę, że tego typu obiekt wymaga właściwego:
- projektu,
- wyrobów budowlanych,
- wykonania,
- utrzymania.

Jakie zasady i rozwiązania warto zastosować, aby nasz dom w przyszłości był efektywny energetycznie – czyli w przyszłości charakteryzował się niskimi kosztami eksploatacji? O tym wszystkim w artykule pt. Rozwiązania projektowe budynków energooszczędnych i pasywnych, autorstwa Dr inż. Roberta Geryło.

sobota, 7 czerwca 2008

Czy Internet kocha budownictwo energooszczędne?

Fascynacja, niepewność, rozgoryczenie - to przeważające emocje towarzyszące prowadzonym w sieci dyskusjom na temat budownictwa energooszczędnego. Ogromne zainteresowanie tą tematyką, stosunkowo wysoki poziom wiedzy internautów oraz specjalizacja branży - to podstawowe wnioski płynące z badań jakościowych przeprowadzonych przez Gemius SA dla Xella Polska.

Jak wynika z badań, osoby rozpoczynające poszukiwania informacji na temat budownictwa energooszczędnego od najpopularniejszej wyszukiwarki stron, czyli Google, trafiają głównie na treści o charakterze pozytywnym i neutralnym. W obrębie treści niosących pozytywny ładunek emocjonalny znakomitą większość stanowią przekazy bardzo pozytywne, zdecydowanie promujące energooszczędne technologie budowlane.

Według użytkowników Internetu poważną barierą do podjęcia inwestycji budowlanej w technologii pasywnej jest niepewność dotycząca relacji kosztów w stosunku do oszczędności czy nakładu pracy do wartości rynkowej inwestycji.

Internauci znający kondycję budownictwa pasywnego w Europie Zachodniej wykazują rozgoryczenie biernością polskiego rządu w tym zakresie oraz nieudolnością polityki proekologicznej, które stawiają inwestorów indywidualnych w bardzo niekorzystnej sytuacji rynkowej.

Emocjonalna dyskusja poświęcona budownictwu pasywnemu i energooszczędnemu świadczy o zainteresowaniu polskich internautów najnowszymi światowymi trendami budowlanymi. To właśnie wzrost wymagań energetycznych społeczeństwa wpływa na trendy w budownictwie energooszczędnym.

Ciekawym zjawiskiem jest coraz częstsze uczestnictwo kobiet w dyskusjach poświęconych tematyce budowlanej. Internautki bardzo angażują się w realizowane projekty budowlane, zaś poziom merytoryczny ich wypowiedzi świadczy o tym, że w wielu przypadkach dysponują one większą wiedzą niż mężczyźni.

Ważnym wnioskiem płynącym z analizy treści kilku największych forów budowlanych jest fakt, że szeroko pojęta branża doczekała się wyraźnych specjalizacji w obrębie Internetu. Łatwo zauważyć, które z największych polskich portali dostrzegły potencjał branży, a zasoby ich treści, aktywność, dynamika oraz jakość wymiany poglądów i informacji między internautami zdecydowanie różnią się od analogicznych zasobów konkurencji.

Widoczne w sieci ogromne zainteresowanie nowymi technologiami budowlanymi sprzyja aktywnym inwestorom. Dzięki Internetowi konsument porównuje swoją wiedzę z wiedzą innych internautów, ale przede wszystkim poszukuje opinii na interesujący go temat.

Xella Polska jako pierwsza wśród producentów materiałów budowlanych w Polsce dostrzegła rolę Internetu i sprawnie wykorzystuje go w komunikacji z klientami. Dlatego, chcąc poznać oczekiwania i potrzeby inwestorów - internautów, zainicjowała pionierskie badania branżowe z firmą Gemius.

Badania jakościowe Internetu w zakresie rozwiązań energooszczędnych i pasywnych prowadzimy w ramach projektu Dom Pasywny Xella - http://www.termodom.pl/termodompasywny/ - mówi Monika Mychlewicz, Kierownik Działu Marketingu Xella Polska. - Chcemy na bieżąco monitorować poziom wiedzy internautów oraz stopień ich zainteresowania tematyką budownictwa energooszczędnego. Najlepszą metodą poznania realnych potrzeb inwestorów indywidualnych jest analiza wypowiedzi i opinii na grupach dyskusyjnych i forach internetowych. Pozwalają one szybko i skutecznie reagować na oczekiwania rynku, monitorować nastroje i efektywniej wykorzystywać możliwości operacyjne firmy - dodaje.

Badaniu, oprócz stron internetowych, poddano kilka tysięcy wypowiedzi i opinii dotyczących budownictwa energooszczędnego i pasywnego na najpopularniejszych forach o tematyce budowlanej.

Analogiczne badania Gemius realizuje dla firm reprezentujących również inne, niż branża budowlana, sektory gospodarki. Analiza treści forów i list dyskusyjnych umożliwia naszym partnerom poznanie i zrozumienie internautów. Wskazanie obszarów, w których firma powinna lub mogłaby zrobić więcej, to pierwszy krok do ulepszenia oferty sprzedażowej, jak i komunikacji z klientami - podkreśla Gabriel Matwiejczyk, Kierownik Zespołu Badań Jakościowych Gemius.

piątek, 30 maja 2008

Kościół pasywny w Nowym Targu

W standardzie domu pasywnego mogą być stawiane nie tylko budynki mieszkalne, ale i wszelkie inne obiekty, jak biurowce, hale sportowe czy nawet kościoły. Znakomitym tego przykładem jest inwestycja „Na Równi Szaflarskiej” realizowana w Nowym Targu. Inicjatorem przedsięwzięcia jest proboszcz parafii ks. Jan Karlak, który pragnął stworzyć tu świątynię skupiającą tak okolicznych mieszkańców, jak i turystów.

Kościół ulokowany został za osiedlem Witosa, na około 60–arowej działce pomiędzy zakopianką a ul. Szaflarską. Nowa parafia powstała w obecnych granicach parafii p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa, zrzeszającej dzisiaj około 20 tysięcy wiernych.

– Chcemy, aby przyszła parafia nie była anonimowa – jeszcze nie tak dawno mówił ks. Karlak. – Duże parafie temu sprzyjają. Liczę, że do naszej przynależeć będzie kilka tysięcy wiernych.

Nie bez znaczenia jest fakt, że nowa parafia powstaje w miejscu, gdzie za kilka lat stanie nowe osiedle mieszkaniowe liczące około 300 mieszkań.

Pasywna świątynia po beatyfikacji Ojca Świętego Jana Pawła II ma być jego sanktuarium. Księdzu Karlakowi od początku marzył się kościół duży, ale ekonomiczny i funkcjonalny.

– Założyliśmy, że kościół ten będzie votum dziękczynnym górali za pontyfikat Papieża Jana Pawła II. Tyle przecież dobrego dla nas zrobił. To góralom, nawet nie wadowiczanom, powiedział: „Na was zawsze można liczyć”
– przypominał ksiądz Karlak. – A to zobowiązuje!

Proboszczowi parafii zależałoby, by udało się harmonijnie połączyć stare z nowym, czyli tradycyjną formę kościoła, nawiązującą do historycznego stylu regionu i nowoczesną technologię, w której powstaje energooszczędny budynek sakralny. Wyzwaniu, jakim jest kościół na Równi, mógł sprostać tylko interdyscyplinarny zespół projektantów. Tworzą go m.in. specjaliści z Krakowa, Poznania, Niemiec. Do współpracy nad projektem zaproszeni zostali architekci: Tomasz Pyszczek, Marcin Stelmach i Paweł Put.

Obiekt ma być nie tylko ładny, ale i energooszczędny. Ma być „pasywny”, co oznacza, że zamiast obecnej średniej – 120 kWh energii zużywanej rocznie, powinno wystarczyć do jego ogrzania co najwyżej 15 kWh. Na dachu zostanie zamontowanych 26 kolektorów słonecznych. W lecie nadmiar energii cieplnej zostanie odprowadzony do gruntu celem ogrzania chłodnych posadzek. Bryłę zaprojektowano w taki sposób, by po pierwsze do minimum zredukować straty cieplne, do których mogłoby dochodzić poprzez przegrody zewnętrzne, po drugie zaś, by równocześnie zmaksymalizować bierne zyski słoneczne budynku w chłodnych porach roku i chronić wnętrze przed przegrzaniem w okresie letnim. Symulacje komputerowe uwzględniały nawet kąt padania promieni słonecznych w każdej porze roku - od niego, bowiem zależała wysokość umieszczenia okien. Obliczono ją tak, aby jesienią i zimą przeszklenia "łapały" jak najwięcej promieni, natomiast latem nie dopuszczały do podgrzania wnętrza. Projektanci wrócili w swoim zamyśle do szerokiego okapu, stosowanego w drewnianych świątyniach południa Polski. Ma to uzasadnienie tak praktyczne, jak i estetyczne czy termiczne. Doskonała izolacja termiczna - zarówno od spodu, od ścian, dachu czy na tzw. węzłach cieplnych - to też ważny element energooszczędności obiektu.

Równia Szaflarska, podobnie jak znaczna część Podhala, zalicza się bowiem do IV strefy klimatycznej i znajduje pod przemożnym wpływem Karpat. W założeniach konstrukcyjnych trzeba było uwzględnić także akustykę wnętrza. Świątynię i jej otoczenie - od otoczki zieleni, otwartości placu, aż po prezbiterium - wizja architektów ukształtowała tak, aby wszystko służyło wyciszeniu i doprowadzało do tajemnicy spotkania z Bogiem.

Więcej informacji o kościele pasywnym w Nowym Targu na serwisie TermoDom.pl.

wtorek, 29 kwietnia 2008

Czy budynek pasywny musi być taki ohydny?

Mała wioska pod Szczecinem. Do 1990 roku istniał tu PGR, który upstrzył krajobraz ohydnymi betonowymi halami. Te, na tle znacznie starszych ceglanych zabudowań gospodarczych sprzed II wojny światowej, wyglądają nędznie. Wieś flankują dwa niewielkie kościoły z X wieku. Jeden stanowi ruinę i wkrótce zniknie jako materiał na kamienne podmurówki i ogrodzenia okolicznych domów, drugi jest pieczołowicie restaurowany.

W marcowym porannym słońcu kamienne ściany kościoła wyglądają zachwycająco. Cienie i półcienie wydobywają cudowną chropowatość ścian, nieomal czuje się te tysiąc lat historii. A bryła jest nadzwyczaj prosta- prostopadłościan z dwuspadowym dachem pokrytym dachówką. Bez dekoracji i sztucznych upiększeń. A jednak oczywiste jest, że to dla otoczenia ważny budynek. Kiedy na niego patrzymy, choć jest niewiele większy od stodoły czy prostej chałupy, przywodzi na myśl skojarzenia inne.

Co stanowi siłę tej architektury? Na pewno kształt i materiał. Proporcjonalna bryła jest zrozumiała i działa pozytywnie na podświadomość. A materiał? Użyte do budowy ścian i ogrodzenia granitowe głazy, ściągnięte z okolicznych pól, z kunsztem dopasowane, są piękne same w sobie. A do tego dają poczucie trwałości i bezpieczeństwa.

W środku tej samej podszczecińskiej miejscowości, w głębi działki, zza jednego z popegeerowskich domków pracowniczych, wygląda bryła nowego budynku. Na razie wśród obdrapanych i brudnych domków wyróżnia się bijącą w oczy bielą ścian z bloczków SILKA. Budynek jest prostopadłościanem z dwuspadowym dachem o niewielkim pochyleniu. Z drogi widzimy jego południową ścianę z ogromnymi otworami okiennymi. Jednym z warunków energooszczędności domów pasywnych jest jak najmniejsza powierzchnia ścian zewnętrznych. Stąd preferowane są bryły jak najprostsze, a ideałem energetycznym jest… kształt pudełka od butów. Założenie jest takie – ściany zewnętrzne z materiału konstrukcyjnego, najlepiej o dużej pojemności cieplnej, oklejone grubą warstwą ocieplenia, z likwidacją wszelkich mostków cieplnych i potencjalnych miejsc przemarzania.

Dom w zimie powinien przyjmować jak największą ilość energii słonecznej i magazynować ją we wnętrzu. Okna powinny znajdować się tylko od stron nasłonecznionych. Od strony północnej, z punktu widzenia energetycznego, są zbędne. Wszelka więc dekoracja domu gzymsami, balkonami, portalami, daleko wysuniętymi okapami zmniejsza możliwość nasłonecznienia. Elementy dekoracyjne ścian zewnętrznych, te powyżej wymienione, ale też dekoracyjne wykładziny ścienne kamienne czy drewniane nie mogą być mocowane na kotwy. Mogą jedynie być przyklejone do ocieplenia ściany zewnętrznej lub być mocowane do oddzielnej, drugiej- zewnętrznej ściany. W omawianym domu jako wykończenie ściany piętra ma się pojawić szalówka drewniana, ale na oddzielnej, dostawionej do ściany zewnętrznej, konstrukcji.

Taka dodatkowa konstrukcja do podtrzymywania dekoracji to tak naprawdę druga ściana. Przy znacznym koszcie ściany ciepłej trudno przystać inwestorowi na to, że dla dekoracji budynku ma wydać drugie tyle na ścianę zewnętrzną. Gzymsy zacieniają, wykusze i rozczłonkowanie bryły na tyle zwiększają powierzchnie zewnętrzną, że znacznie zwiększa się zapotrzebowanie na ciepło i uniemożliwia efekt domu pasywnego, a nawet energooszczędnego. Cóż pozostaje więc architektowi przy projektowaniu budynku, gdzie wszystko podporządkowane jest instalatorom i audytorowi energetycznemu? Większości opadają ręce i nie robią nic poza wykonaniem projektu budynku zgodnego z normami i prawem budowlanym. Utarła się więc opinia, że budynki pasywne i energooszczędne są ohydne.

Cały artykuł Jacka Kluszewskiego można przeczytać na serwisie Dom Pasywny Xella.

sobota, 12 kwietnia 2008

Dom pasywny Xella

Firma Xella Polska wraz portalem TermoDom.pl uruchomiła dział poświęcony realizacji Domu pasywnego Xella w Systemie 20 cm. Oprócz szczegółowego opisu inwestycji wznoszonej na polskim wybrzeżu oraz wypowiedzi ekspertów w serwisie znaleźć można atrakcyjne wizualizacje domów pasywnych w Austrii.

Rozwijający się rynek budownictwa jednorodzinnego w Polsce coraz odważniej zwraca się w stronę nowoczesnych, światowych trendów, jakim na pewno jest budownictwo pasywne. Dom pasywny nie jest opatentowaną technologią budowlaną, ale ideą domu użytecznego dla mieszkańców. Dom pasywny to budynek, w którym komfortowy mikroklimat może być utrzymywany bez oddzielnego aktywnego systemu ogrzewania, czy też klimatyzacji. Dom sam się ogrzewa i chłodzi, stąd też jego nazwa.

Serwis Dom pasywny Xella znajdujący się na portalu TermoDom.pl systematycznie będzie aktualizowany w ciągu najbliższych miesięcy, aż do zakończenia inwestycji, która planowana jest na przełomie lata i jesieni bieżącego roku. Inwestycja będzie z uwagą śledzona przez ekspertów, między innymi dr Ludomira Dudę, pioniera ekologicznego budownictwa i rolnictwa, popularyzatora idei budownictwa energooszczędnego oraz dr inż. Roberta Geryło, który prowadzi działalność ekspercką w zakresie diagnostyki cieplnej.

Projektem Dom pasywny Xella zwracamy uwagę na tematykę domów energooszczędnych - mówi Monika Mychlewicz, Kierownik Działu Marketingu Xella Polska - Na przykładzie rzeczywiście realizowanego projektu będziemy prowadzić dyskusję o zastosowanych tam rozwiązaniach, wykorzystanych technologiach budowlanych czy o poprawności wykonawstwa. W przypadku domów pasywnych i energooszczędnych te trzy tematy są ze sobą ściśle powiązane. Jakiekolwiek odstępstwa, np. w wykonawstwie, udaremnią cały trud projektanta i inwestycję w materiały budowlane. Budowany Dom pasywny Xella to propozycja na zwiększenie energooszczędności domu i zmniejszenie kosztów ogrzewania przy zachowaniu efektywności ekonomicznej.

Dom pasywny to rozwiązanie z wielu powodów ekonomiczne, ale również etyczne – bo zapobiegając degradacji środowiska naturalnego poprzez nadmierną eksploatację zasobów naturalnych planety, więcej pozostawimy przyszłym pokoleniom. Bowiem według definicji zaproponowanej przez niemiecki Passivhaus Instytut, dom pasywny to budynek, który dla zapewnienia komfortu cieplnego mieszkańców nie zużywa więcej niż 15 kWh energii na 1 m2 powierzchni użytkowej.

W praktyce oznacza to, że w przeciągu całego sezonu grzewczego do ogrzania jednego metra kwadratowego mieszkania potrzeba 15 kWh, co odpowiada spaleniu 1,5 l oleju opałowego, bądź 1,7 m3 gazu, czy też 2,3 kg węgla. Dla porównania, zapotrzebowanie na ciepło dla budynków konwencjonalnych budowanych obecnie wynosi około 120 kWh/ na 1 m2 na rok.

piątek, 22 lutego 2008

Dom autonomiczny

Dom autonomiczny, jest to rozwinięcie idei domu pasywnego. Budynek taki nie potrzebuje zewnętrznej infrastruktury. Nie korzysta z energii dostarczanej z zewnątrz energii elektrycznej, wody i nie zdaje ścieków i nie korzysta z kanalizacji burzowej. Według zwolenników tego rozwiązania dom autonomiczny ma minimalny wpływ na środowisko.

Budynek, czy też dom autonomiczny to budynek, który został zaprojektowany i zbudowany w taki sposób, aby był w stanie funkcjonować niezależnie od zewnętrznej infrastruktury. Powinien on być niezależny od dostaw energii elektrycznej i wody z zewnątrz oraz nie wymagać odbierania ścieków i kanalizacji burzowej.

Wybudowanie takiego obiektu wiąże się z dużymi kosztami, jednak zaletami takiego rozwiązania są minimalny wpływ budynku na środowisko, niskie koszty utrzymania i większe bezpieczeństwo (niezależność od dostaw z zewnątrz, co ma znaczenie w przypadku kataklizmów wojen czy rozruchów). Szacuje się, że za taką samą kwotę, jak budynek w technologii tradycyjnej, możemy postawic dom autonomiczny o 25% mniejszy.

W praktyce uniezależnienie budynku od wszelkich dostaw z zewnątrz jest tak trudne, że prawie niemożliwe. Dotyczy to na przykład dostaw żywności. Aby taki dom nie ingerował zbytnio w życie jego mieszkańców w praktyce konieczne staje się mniej skrajne podejście do niezależności na rzecz wzrostu komfortu.

Z technicznego punktu widzenia dom autonomiczny jest podobny do domu pasywnego. Powinien zużywać jak najmniej energii do celów grzewczych i pozostałych związanych z utrzymaniem budynku. Domy autonomiczne korzystają z ogrzewania przy pomocy systemów solarnych, posiadają specjalnie skonstruowane okna i pozostałe otwory, aby zminimalizować straty energii. Poza ogrzewaniem energia słoneczna służy pozyskiwaniu energii elektrycznej, która następnie magazynowana jest w akumulatorach. W okolicach domu zlokalizowana jest przydomowa oczyszczalnia ścieków.

Źródłem wody dla budynku autonomicznego jest zazwyczaj studnia. Możliwe jest jednak także zbieranie i użytkowanie wody deszczowej. Wodę zanieczyszczoną myciem naczyń, praniem, kąpielami możemy z powodzeniem użyć do spłukiwania toalet, podlewania ogrodów czy trawników. Takie rozwiązania pozwalające na powtórne wykorzystanie wody umożliwiają redukcję zużycia wody nawet o połowę. Stosowanym również rozwiązaniem jest montowanie pisuarów i toalet, które nie wymagają spłukiwania.

Zbieranie wody deszczowej wymaga zastosowania odpowiedniej pojemności zbiornika (już od 10 m3, a zazwyczaj 30 m3) do magazynowania zasobów. Dla przeciętnego domu zbieranie wody z jego dachu zaspokaja potrzeby na deszczówkę.

Ścieki w budynkach autonomicznych są oczyszczane przy pomocy przydomowych oczyszczalni, gdzie na dnie zbiornika beztlenowo fermentują zanieczyszczenia, a następnie są rozprowadzane po działce i rozsączane na przykład pod trawnikiem.

Osady ze ścieków są następnie spalane. Pozostały po tym procesie popioły stanowią tylko 10% początkowej objętości.

Kanalizacja burzowa w domach autonomicznych jest rozwiązywana poprzez rozprowadzenie nadmiaru wody a następnie roztrenowanie jej.
Dużym problemem w domach autonomicznych jest pozyskanie odpowiedniej ilości energii elektrycznej. Z tego właśnie powodu należy tak zaprojektować i wyposażyć dom, aby zużycie tej energii było jak najmniejsze. Na dachach domów wbudowywać można ogniwa fotowoltaiczne.

Gdy natężenie światła w danym regionie jest niewielkie możliwe jest wykorzystanie do produkcji energii elektrycznej siły wiatru. Już niewielka turbina wiatrowa o średnicy wirnika 5 m wystarcza do zaspokojenia potrzeb energetycznych takiego domu. W Polsce dla większości lokalizacji użycie turbin wiatrowych mija się z celem. Niewykorzystaną energię elektryczną (noc) należy gromadzić w bateriach akumulatorów.

Dom autonomiczny musi korzystać z ogrzewania pasywnego. Dzięki wyposażeniu w nowoczesne energooszczędne okna oraz konstrukcję i umiejscowienie, które sprzyjają nagrzewaniu przez promienie słoneczne możliwe jest zminimalizowanie energii potrzebnej do ogrzania budynku. Do ogrzewania, tak jak w domu pasywnym może służyć energia słoneczna pochodząca z kolektorów czy też pompa ciepła.

Więcej informacji o domach autonomicznych na serwisie TermoDom.pl.

sobota, 15 grudnia 2007

Minergie-P

Dom pasywny jest pionierem wsród budynków w dziedzinie komfortu cieplnego jego użytkowników. Nic dziwnego, że wraz z rozwojem nauki i technologii stawiane są domom pasywnym coraz większe wymagania. Tak powstał standard Minergie-P.

Frimy produkujące urządzenia AGD oraz producenci materiałów budowlanych wprowadzają coraz precyzyjniejsze i doskonalsze wyroby. Dzięki temu również budownictwo pasywne może stawiać sobie coraz większe wymagania.

Taki jest Minergie-P, powstały w Szwajcarii, a ostatnio skutecznie rozpowszechniany również we Francji standard wznoszenia domów pasywnych, który nieznacznie różni się od standardu wprowadzonego przez niemiecki Passivhaus Instytut.

Zasadnicza różnica pomiędzy obydwoma systemami udowy polega na sposobie wykonywania obliczeń zapotrzebowania na ciepło. W Minergie-P podstawą szczegółowej kalkulacji jest szwajcarska norma SIA 380/1, a w domu pasywnym Instytutu Budynków Pasywnych w Darmstadt obowiązuje metoda obliczająca zapotrzebowanie na ciepło oparta o program komputerowy PHPP.

Standard szwajcarski Minergie-P stawia urządzeniom wyposażenia domowego znacznie wyższe wymagania energooszczędności. Wszystkie urządzenia elektryczne stosowane w takim domu pasywnym powinny mieć klasę energetyczną A. Lodówki i zamrażarki muszą spełniać z kolei wymagania określone przez klasę A+. Szwajcarska norma podaje również maksymalny poziom dodatkowych kosztów inwestycyjnych, który musi zmieścić się na poziomie 15% w stosunku do poziomu kosztów wzniesienia obiektu energooszczędnego.

Minergie-P jest zastrzeżonym znakiem towarowym, który został wprowadzony przez stowarzyszenie Minergie zrzeszające liczne instytucje i osoby prywatne zainteresowane problematyką ergooszczędności, termomodernizacji i budownictwa pasywnego.

Więcej o domach pasywnych można znaleźć tutaj.