Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przestrzeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przestrzeń. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 października 2018

Urbanistyka miejska wymyka się kontroli

Zbliżające się wybory samorządowe to prawdopodobnie najlepszy czas, żeby przypomnieć włodarzom miast o tym, jak na ludzką psychikę wpływa konstrukcja miasta, jego układ, rozmieszczenie obiektów użyteczności publicznej oraz skwerów i parków. I jaki może być niebezpieczny wpływ złych konstrukcji miejskich na mieszkających tam ludzi. To prawda, że trudno jest szybko przebudować radykalnie istniejące miasta, ale na pewno małymi krokami bez problemu można byłoby je wszystkie dostosować w sposób optymalny dla przyszłych pokoleń.

Czy naprawdę układ miasta ma znaczenie dla naszego zdrowia? Od dawna o tym wiadomo, a kolejne badania przekonują m.in. o tym, że u wielu osób przenoszących się z małych miejscowości do potężnych aglomeracji bardzo szybko można obserwować pojawiające się początki depresji.

Próby ratowania kondycji i zdrowia ludzkiego w kontekście życia w mieście były podejmowane już od dawna, w tym przez Le Corbusiera, słynnego francuskiego architekta, urbanisty, uważanego za twórcę modernizmu. Le Corbusier zaangażował sporą część swojej pracy w zrozumienie miejskiego organizmu, a część jego wniosków znajdziemy w Karcie Ateńskiej.

Międzynarodowy Kongres Architektury Nowoczesnej (CIAM) uchwalił w 1933 Kartę Ateńską. Jest to dokument, który zachęca do humanizacji przepisów oraz zasad stosowanego w miastach projektowania urbanistycznego. Karta Ateńska jest konkretną, praktyczną w swoich tezach odpowiedzią na zagrożenia płynące z niewłaściwie konstruowanej tkanki miejskiej. Szczegółowo wyjaśnia podział poszczególnych obszarów miejskich ze względu na pełnione przez nie funkcje. Przestrzeń otwarta w mieście powinna sąsiadować z obszarami mieszkaniowymi. Karta postuluje stworzenie zdrowej, bezpiecznej przestrzeni życia dla mieszkańców.

Jednak Karta Ateńska pozostała zaledwie utopią, bo współczesny rozwój aglomeracji miejskich bezustannie wymyka się kontroli. Mieszkanie, podstawowa przestrzeń w której żyją ludzie w mieście, nie jest wcale najważniejszym zagadnieniem w projektowaniu urbanistycznym. Mieszkanie to tylko inwestycja.

Miejsca pracy powinny być rozproszone, ale możliwie blisko od miejsca, w którym mieszka pracownik. Jednak widzimy wdrażaną bezustannie tendencję do skupiania się siedzib firm na wspólnej, niewielkiej części gruntów miejskich.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Chora przestrzeń miasta

Miasta przepełniają się ludźmi, chociaż nie są do tego dostosowane. Mike Davis pisał kilkanaście lat temu we wstępie do swojej publikacji Planeta slumsów, że obecnie w miastach mieszka 3, 3 miliarda ludności, czyli więcej, niż cały świat liczył w czasach, kiedy John F. Kennedy zasiadał na fotelu prezydenta USA. Nad chorobą miasta pochyla się serwis DobryStan.pl w artykule Chore życie w mieście.

Mieszkańcy miast nie radzą sobie ze stresem tak dobrze, jak mieszkańcy wsi. Niezależne badania to potwierdzające prowadzone są od lat w wielu miejscach na świecie. Również występowanie zaburzeń lękowych i depresji ma miejsce w mieście o wiele częściej, niż na wsi. Podobno mózg człowieka nadal nie dostosował się do życia w zurbanizowanym środowisku.

Miasto nauczyło się żyć po swojemu. Stało się organizmem, który chociaż jest zintegrowany z ludźmi, to jednak bardzo często pasożytuje na nich. W mieście trudniej jest zachować zdrowie fizyczne i zapewnić sobie komfort psychiczny. Statystyki udowadniają również, że kradzieże i rozboje są dużo bardziej prawdopodobne w miejskich aglomeracjach, niż na wiejskim odludziu.

Próby ratowania człowieka w mieście podejmuje się od wielu lat. Już w 1933 Międzynarodowy Kongres Architektury Nowoczesnej (CIAM) uchwalił Kartę Ateńską. Dokument proponował humanizację przepisów i zasad projektowania urbanistycznego. Karta Ateńska powstałą pod przewodnictwem Le Corbusiera, wybitnego francuskiego architekta, urbanisty, twórcy modernizmu.

Zobacz całość w artykule Chore życie w mieście.

wtorek, 12 listopada 2013

Współczesna kobieta

Świat się zmienia, ale zmiany dotyczą też ludzi. Nasze role społeczne w otaczającej przestrzeni zmieniają się coraz szybciej. Dlatego kobieta w roku 2013 jest postacią inną, niż jej rówieśniczka lat temu sto. Kobieta inaczej definiuje swoją płeć. Zmiana postaw i oczekiwań wobec naszej płci to wielki proces emancypacji.  To również znalezienia swojego, kobiecego miejsca w przestrzeni.

Słyszymy głosy, że przecież kobiety poprzez ruch emancypacyjny i feministyczny same wywalczyły sobie dzisiejszą pozycje, więc nie mogą narzekać. Kobiety mogą być dumne z tego, ile osiągnęły w przeciągu ostatnich stu lat. Jednak chęć partnerstwa z mężczyznami miała swoją cenę. Ucierpiała na tym kobiecość archetypowa, kobiecość fizyczna i kobiecość psychiczna.

Betty Friedan, Judith Butler, czy Simone de Beauvoir. Nie wnikając w podziały między samymi feministkami, a ujmując rzecz ogólnie, feminizm miał podkreślić rolę kobiety w społeczeństwie i nadać jej identyczne prawa, jakie przysługują mężczyznom.

Gdyby przyjrzeć się kulturowym ikonom kobiecości – Marlin Monroe, Audrey Hepburn, Brigitte Bardot łatwo można by zauważyć, że z ideałem feministycznej równości mają one nie wiele wspólnego. Dlaczego więc większość wyzwolonych kobiet z utęsknieniem wpatruje się w te seksowne i delikatne zarazem kobiety? Może dlatego, że współczesna kobiecość kształtuje się już w zupełnie innych warunkach, co w efekcie prowadzi do diametralnie innego wyniku.

środa, 28 listopada 2012

Początek nocy w mieście

Przestrzeń miejska wpływa na nas bardzo silnie, podobnie, jak pogoda, czy pory roku. Szczególnie jesienią odczuwamy fakt, że zmieniające się pory roku wpływają na kondycję psychiczną i fizyczną jednostki ludzkiej. Ekscytująca tajemnica nocy szczególnie wtedy daje o sobie znać. Miasto zmienia swoje oblicze o każdej porze roku i o każdej godzinie w ciągu doby, ale najwyraźniej dostrzec to można wraz z zapadającym zmrokiem. Syntetyczne światło staje się jego drogowskazem.

Miasto nocą jest przyjazne i bliskie, ale również coraz bardziej niebezpieczne dla wędrowca. Pochłania i fascynuje. Piękniejsze w swojej enigmatycznej, niedopowiedzianej podróży. Warto poznać to mroczne oblicze miasta pośród ekscytujących przygód, dających współczesnemu człowiekowi poczucie komfortu.

Sklep internetowy Cinco Terra rwie ciasne kulturowe gorsety. Zawsze krok do przodu, na chwilę przed mrokiem, na chwilę przed wszystkimi. Cinco Terra zaprasza na swoje strony internetowe fanatyków niepokornych idei, awangardowych postaw i wyzwolonych umysłów: Wirtualna podróż, której początek prezentuje poniższe video:

czwartek, 22 listopada 2012

Architektura strachu

Architektura miasta to jak organy wewnętrzne żywego organizmu. Im starsze, bardziej nobliwe i starsze miasto, tym trudniej wprowadzać w jego strukturze nowe rozwiązania. Miasta jego zmieniają swoje punkty ciężkości, zainteresowań nim poszczególnych warstw społecznych – a przez to również zmieniają swój charakter i wygląd.

Funkcjonalność współczesnych miast coraz częściej wyraża tzw. architektura strachu. Zamknięte osiedla stają się azylem bezpieczeństwa we współczesnym świecie. To swoista moda przestrzeni, która rozlewa się w dużych miastach na całym świecie i determinuje współczesną miejską architekturę.

Architektura strachu, pragnienie izolacji poszczególnych grup społecznych dotyczy wszystkich kontynentów. Na północnych peryferiach Pekinu wyrosło przed laty ekskluzywne osiedle Orange County.


Zamknięte, strzeżone osiedle zachwyca domami wybudowanymi w kalifornijskim stylu, a zaprojektowanymi przez architekta z Newport Beach. Orange County to marka, symbol luksusu, jak ekskluzywny samochód. Marka, która może towarzyszyć współczesnym miastom, o ile będą stawiane w oparciu o charakteryzującą współczesne czasy obsesję bezpieczeństwa oraz potrzebę izolacji społecznej w przeludnionej przestrzeni.


Współczesne miasta stanowią nowe doświadczenie, w którym po raz kolejny przekonujemy się o odwiecznych skłonnościach i problemach jednostki ludzkiej. Zobacz cały artykuł: Architektura strachu na serwisie internetowym Miasto MedPlaneta.

środa, 19 sierpnia 2009

Niezwykle rzadkie zdarzenie oparte o beton komórkowy

Dwie potężne, ale zdecydowanie różne marki - CSW w Warszawie oraz YTONG spotkały się w ubiegły poniedziałek 10 sierpnia 2009 podczas otwarcia ekspozycji „Niezwykle rzadkie zdarzenia / Dystrybucja Nooawangardy”, czyli projektu artystyczno-naukowego prezentowanego obecnie w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. „Niezwykle rzadkie zdarzenia” powstały przy współpracy prof. Andrzeja Nowaka z młodym pokoleniem artystów i architektów.

Autorzy instalacji zajęli trzy sale i dziedziniec Zamku Ujazdowskiego wykorzystując do tego 7 000 bloczków YTONG o grubości 10 cm. Dlaczego właśnie beton komórkowy? Ponieważ, jak mówi architekt Aleksandra Wasilkowska, „szukali prostych, archetypicznych elementów, które będą tworzyć instalację”. YTONG ma odpowiednie proporcje, jest lekki i bardziej plastyczny niż tradycyjna cegła.

Biała konstrukcja tysięcy bloczków udowadnia bezsprzecznie, że nasze życie jest napędzane zmianą, czyli Niezwykle rzadkim zdarzeniem. Bloczki YTONG na swój sposób prezentują fraktale, cząsteczki chaosu, które doskonale napędzają i konstruują wszechświat, bowiem porządek rodzi się w chaosie.

Architekt Aleksandra Wasilkowska została poproszona o przygotowanie głównej struktury instalacji, w którą wplecione zostały prace pozostałych artystów. Współpracując z programistą Michałem Piaseckim zaprojektowała strukturę pełną niesymetrycznych zaburzeń, w których prezentowane są prace artystów: Janka Simona, Agnieszki Kurant, Oskar Dawick'a. Artysta nie jest w tym wymiarze twórcą, ale katalizatorem zmiany, wirusem, który zakłóca złożone systemy.

Konstrukcja instalacji została wzniesiona przez firmę DRAGON Andrzeja Wierzyckiego z Limanowej, a głównym sponsorem wystawy jest firma Xella Polska, która udostępniła tysiące bloczków YTONG.

Przestrzenne zaskoczenie widza przy współudziale bloczków YTONG oddaje ukuty przez filozofa Pierre Teihard de Chardin termin ‘noosfera’ określający sferę międzyludzkiej wymiany symbolicznej, komunikacji idei i dyfuzji wiedzy. Pola elekromagnetyczne, termiczny atrament, czy udokumentowany przez SETI sygnał z kosmicznej przestrzeni uczestniczą w spotkaniu sztuki i nauki. Wszystko rozgrywa się na tle bloczków YTONG, materiału z którego tworzymy znaną nam rzeczywistość, materiału w którego cząsteczkach zawarta jest świadomość.

„Często się zdarza, że jakiś projekt, jakaś idea kreatywna, jej realizacja jest zależna od materiału, którym można się posłużyć. – mówi Wojciech Krukowski, dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. - Jeśli ten materiał, użyty odpowiednio, w zwielokrotnionej formie daje efekt, który jest efektem niepowtarzalnym i oryginalnym to jest to właśnie to Niezwykle Rzadkie Zdarzenie. Artysta posługuje się materiałem powszednim, codziennym, który, można powiedzieć jest prozą życia, prozą budowy i nagle ten materiał doznaje jakiegoś takiego charyzmatycznego uniesienia.[...] Mamy to poczucie satysfakcji, że to, czego artyści sobie życzą, żeby od czasu do czasu biznes spotykał się w dobrym szczęśliwym miejscu ze sztuką, z kulturą artystyczną, że to się zdarza dzięki spotkaniu dwóch godnych siebie marek.”


Artyści: Janek Simon, Agnieszka Kurant, Oskar Dawicki

Naukowcy: Prof. Andrzej Nowak i Archiwum Niezwykle Rzadkich Zdarzeń, Luc Steels

Architekci: Aleksandra Wasilkowska (współpraca: Michał Piasecki), Yona Friedman, Francois Roche

Kurator: Łukasz Ronduda

Teoretyk kultury: Edwin Bendyk; Graficy: Kasia Korczak / Boy Verecken

Wykonawcy: F.H.U. Dragon z Limanowej, Andrzej Wierzycki tel. 698 876 597

Główny sponsor wystawy: Xella Polska

czwartek, 2 lipca 2009

Minaret Joanny Rajkowskiej

Joanna Rajkowska, autorka słynnej warszawskiej palmy na rondzie de Gaulle’a i twórczyni stołecznego Dotleniacza wymyśliła, że obuduje komin przy Estkowskiego tworząc z niego minaret. Miejsce wybrała nieprzypadkowo bowiem blisko stamtąd do dawnej bożnicy i kościoła świętego Wojciecha.

W wywiadzie dla Michała Wybieralskiego z Gazety Wyborczej Rajkowska opowiada: 'Minaret ma w surrealny sposób zmienić fragment pejzażu miasta. Tak, żeby trzeba go było zobaczyć, zrozumieć i przyswoić na nowo.

Stawiam go też po to, żebyśmy zaczęli rozmawiać o problemach, o których milczymy. O naszym współistnieniu z muzułmanami, islamie, o pozycji kobiet w tamtej kulturze i religii. Polska nie jest wyspą, te fundamentalne problemy nas dotyczą i będą dotyczyć coraz bardziej. Mówi się, że chcę tworzyć pomost ekumeniczny między religiami, nawoływać do tolerancji. To chybione interpretacje, nie mam takich intencji. Nie chcę stawiać ludzi naprzeciwko siebie i skłaniać ich do podania sobie rąk. Sami musimy się określić wobec minaretu i muzułmanów. Chcę jedynie poszerzyć wizualną i tym samym kulturową perspektywę Poznania. Od lat wołam o różnorodność w naszym białym, homogenicznym i katolickim społeczeństwie. Dodam też, że w Poznaniu jest spora muzułmańska społeczność, liczy około 1000 osób.'


W związku z decyzją Sądu Konkursowego w sprawie opracowania urbanistyczno-architektonicznego projektu koncepcyjnego rejonu między ulicami: Szyperską, Estkowskiego, Garbarami i Piaskową w Poznaniu i odrzuceniem propozycji powstania "Minaretu" Joanny Rajkowskiej Fundacja Malta napisała list otwarty, w którym wyraża protest wobec decyzji urzędników i SARP.

Joanna Rajkowska to współczesna artystka tworząca przede wszystkim instalacje w przestrzeni publicznej, a jej projekty wzbudzały i wzbudzają wiele kontrowersji. Przy obecnym pomyśle ma spore grono zwolenników, którzy mówią, że dzięki temu, iż minaret stanie na drodze między katolicką katedrą a dawną synagogą stanie się symbolem różnorodności i otwartości. Pomysłowi nie brak jednak przeciwników, którzy uważają, że minarety to symbol dominacji mężczyzn i islamu oraz nieposkromionej pychy wyznawców tej religii.

Plany architektoniczne poznańskiego minaretu wzorują się na rzeczywistej konstrukcji, którą artystka napotkała, przebywając na izraelskich terytoriach okupowanych. 'Projekt już się rozpoczął, minaret stoi - w zbiorowej wyobraźni mieszkańców Poznania' - mówiła Kaja Pawełek, kuratorka wcześniejszych projektów artystki.

Na forach dyskusja wrze. Dokładniej o projekcie Rajkowskiej można przeczytać na stronach Głosu Wielkopolskiego oraz Gazety Wyborczej.

wtorek, 19 maja 2009

III edycja ArchFilmFest

ArchFilmFest – rusza III edycja Festiwalu Filmów o Architekturze!

18 maja 2009 roku rozpoczyna się w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski trzecia odsłona Festiwalu Filmów o Architekturze. Tym razem impreza będzie trwała 4 dni. Jak zwykle zaprezentujemy zestaw dobranych tematycznie filmów poświęconych jednemu z ważnych problemów architektury i kultury współczesnej. Tym razem będzie to architektura dekonstrukcji. Pokazom filmów będą towarzyszyć dyskusje zaproszonych gości z Polski i zagranicy. Jak co roku festiwal odwiedzi z pokazami i dyskusjami 13 miast.

DZIEŃ PIERWSZY: Język emocji
1. Film: „Architekci dekonstrukcji”, USA, 2001, 56 min.
Film przygotowany przez znaną, nowojorską firmę Michael Blackwood. Opowiada o powstaniu ruchu architektury dekonstrukcji. Prezentuje odniesienia tego ruchu do historyzującego postmodernizmu i uwikłanego w politykę konstruktywizmu. Pokazuje związki tego ruchu z filozofią Jacquesa Derridy. Wskazuje też na różne nurty w kręgu architektury dekonstrukcji – od Petera Eisenmanna po Franka Gehrego. Zajmuje się także niezwykłym fenomenem zbiorowego wystąpienia grupy architektów, którym udaje się zbudować spójny program, a następnie wcielić go w życie przekształcając później sukces ideowy w towar rynkowy. W filmie występują Peter Eisenman, Frank Gehry, Zaha Hadid, Coop Himmelblau, Rem Koolhaas, Daniel Libeskind, Michael Sorkin, Bernard Tschumi, Hajime Yatsuka, Jacques Derrida.

2. Film „Muzeum Żydowskie w Berlinie”. Oprowadza Daniel Libeskind. USA, 2002, 56 min.
Jeden z czołowych architektów dekonstrukcji oprowadza po obiekcie, którego budowa zajęła mu ponad 10 lat. Jego rozmówcą jest nowojorski krytyk architektury Alan Riding. W czasie przechadzki architekt omawia cały zestaw architektonicznych i filozoficznych idei, które doprowadziły go do wybudowania jednego z najbardziej niezwykłych dzieł architektury współczesnej oraz atrakcji turystycznej przyciągającej do Berlina miliony turystów. Film pokazuje, jak idee zaprezentowane na nowojorskiej wystawie w MoMa w 1988 roku, znalazły swoje odzwierciedlenie w zrealizowanym obiekcie.

DZIEŃ DRUGI: Cyfrowy barok?
1. Film „Szkice Franka Gehrego” – 84 minuty. USA.2005.
Legendarny film zrealizowany, na prośbę Gehrego, przez jego przyjaciela – znanego reżysera Sydneya Pollacka. Przez 5 lat reżyser śledził proces przekształcania się odręcznych szkiców Gehrego w realizowane budynki, obserwując pracę architekta. Dzięki przyjaźni obu twórców dokument pozwala nie tylko na poznanie twórczości Gehrego, ale także na osobiste spotkanie ze znanym architektem.

DZIEŃ TRZECI: Ojcowie ikon.
1. Film: „Na krawędzi. Historia Opery w Sydney”. Australia 1998. 56 min.
Fascynująca i tragiczna historia powstania budynku Opery – dzisiejszego symbolu Australii oraz Sydney. Gorzki smak bezkompromisowości i twórczego podejścia do architektury oraz zwycięstwo i porażka Johna Utzona jako architekta w pięknie wykonanym filmie Daryl Dellor.
2. Film: „Profil. Jan Kaplicky”. Czechy. 2007. 50 min.
Wzloty i upadki wielkiego, zmarłego na początku 2009 roku architekta czeskiego, emigranta, któremu nigdy nie udało się powrócić do Pragi. Jego najlepsze obiekty zostały w Birmingham oraz w Londynie. Śmierć zastała go w trakcie realizacji jego największego marzenia – wybudowania Biblioteki Narodowej w Pradze na podstawie projektu – zwycięzcy konkursu z 2007 roku. Piękny portret architekta pesymisty, nieugiętego eksperymentatora.

DZIEŃ CZWARTY: Cyfrowy barok?
1. Film: „Jeden dzień z Zahą Hadid” – 56 minut. USA. 2004.
Zaha Hadis opisuje historię swojego rozwoju twórczego oprowadzając po wystawie "Zaha Hadid has Arrived" w wiedeńskim MAK (Museum für Angewandte Kunst). Iracka architekta analizuje swoje realizacje – m.in. Muzeum Sztuki Współczesnej w Rzymie, fabrykę BMW w Lipsku czy Centrum Nauki w Wolfsburgu. Hadid wprowadza widza w tajniki swojej twórczości przerywając wywód osobistymi uwagami na temat kariery oraz architektury. Film kończy się analizą bimorficznej rzeźby „Ice Storm”, która jest syntezą jej podejścia do formy architektonicznej.

sobota, 16 maja 2009

Przestrzenie Art Déco Tomasza M. Kiełkowskiego

Blog Architektura i Budownictwo często informuje o tym, co związane z art deco. Tomasz M. Kiełkowski od kilku lat przygląda się swoim obiektywem architekturze Śląska. Co znajduje? Zaskakujący ład i niespodziewaną harmonię! 7. maja w galerii SARP pojawi się jego najnowsza wystawa "Przestrzenie Art Déco". Jest to próba uchwycenia klasycznych elementów architektury modernistycznej Śląska. Jeśli miałbym określić moją metodę twórczą przy tym projekcie, nazwałbym ją "indukcyjną" - mówi autor. W centrum swoich poszukiwań umieścił szczegół. To przez niego chce pokazać genius loci, czyli ducha miejsc, które fotografuje. A są to, tradycyjne już dla jego twórczości, modernistyczne kamienice.

"Przestrzenie Art Déco" uświadamiają, że przedmiot tworzy przestrzeń, a przestrzeń przedmiot. To symbioza elementarna - Kiełkowski bardzo mocno zaznacza to w swoich zdjęciach. Mentalne przenikanie się modernizmu i Art Déco tworzy takie właśnie połączenie. Niby oczywiste, a jednocześnie bardzo trudne do zauważenia.

Tomasz M. Kiełkowski od lat zajmuje się fotografowaniem Śląska. Niczym XIX wieczny flâneur przygląda się wystawom sklepowym, ulicom i budynkom. Jego środowiskiem naturalnym jest industrialne miasto, oko zastąpił obiektywem. W oczywistych miejscach szuka nieoczywistych kształtów, wzorów, perspektyw. Odnajduje XIX wieczne kamienice, wieżowce z początku XX wieku, czy współczesne bloki i tworzy je na nowo w swojej fotografii. Jego fascynacje są związane ze Śląskiem. Co więcej, potrafi Śląskiem fascynować. Opowiadać obrazem i słowem o niezwykłych miejscach i ludziach. Ostatnio obraca się w modernistycznych kręgach Katowic. Wynikiem tych artystycznych poszukiwań była ekspozycja "Symetrie modernizmu" wystawiona w Rondzie Sztuki i Galerii Akant. Wcześniej szukał inspiracji w Rudzie Śląskiej - swoim rodzinnym mieście. Z dumą mówi, że jest Ślązakiem od pięciu pokoleń. Wraz z grupą przyjaciół tworzy "Szatnię" - stowarzyszenie wykazujące wzmożoną aktywność na polu kultury. Kultury Śląska oczywiście.

Wystawa dostępna od 7 do 29 maja 2009 roku, w Galerii Architektury SARP, przy ul. Dyrekcyjnej 13 w Katowicach

Finisaż wystawy połączony w wykładem dr hab. Irmy Koziny "Modernizm i modernizmy w Europie międzywojnia"
26 maja 2009, godz. 18.00

Organizatorzy:

Koło Naukowe Estetyków UŚ www
Galeria Architektury SARP www

dr hab. Irma Kozina
Adiunkt w Zakładzie Historii Sztuki Uniwersytetu Śląskiego, zajmuje się sztuką XIX i XX wieku. Pracę magisterską Chorągwie nagrobne i ich związek z ideą militis christiani, napisaną pod kierunkiem dyrektora Wawelu profesora Jana K. Ostrowskiego, obroniła w 1988 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie .Doktorat otrzymała w 1996 roku na Uniwersytecie Wrocławskim na podstawie rozprawy: Rezydencje rejencji opolskiej w latach 1850-1914 jako wyraz koncepcji i poglądów kształtujących architekturę czasów historyzmu. Autorka książki Chaos i uporządkowanie. Dylematy architektoniczne na przemysłowym Górnym Śląsku w latach 1763-1955 (Katowice, Wydaw. UŚ, 2005), na podstawie której w 2007 roku otrzymała na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego tytuł doktora habilitowanego.

Koło Naukowe Estetyków działa przy Instytucie Nauk o Kulturze Wydziału Filologicznego UŚ i jest związane z Pracownią Estetyki. Powstało w 2005 roku. Opiekunem naukowym niezmiennie jest dr hab. Maria Popczyk.

Od 2007 Koło aktywnie zajmuje się działaniami związanymi z wystawiennictwem. Stale współpracuje z Galerią Altus oraz Galerią Architektury SARP w Katowicach. Członkowie: Martyna Fołta, Katarzyna Krawczyk, Sabina Urbaniak, Paweł Sołtysik, Ewa Walewska, Mariusz Wasylik, Marzena Kotyczka, Sara Stasiuk.

piątek, 16 stycznia 2009

Konkurs na lewobrzeżny bulwar Wisły

Tylko do 23 stycznia 2009 roku można składać wnioski o dopuszczenie do udziału w konkursie na opracowanie projektu architektoniczno-urbanistycznego lewobrzeżnego bulwaru Wisły na odcinku od Powiśla do Podzamcza w Warszawie.

Celem konkursu jest uzyskanie najlepszego rozwiązania projektowego zagospodarowania lewobrzeżnych bulwarów Wisły na odcinku Powiśle – Mariensztat – Podzamcze jako przestrzeni publicznej. Lewe nabrzeże Wisły – od wysokości ul. Tamka do wysokości ul. Boleść – ma stać się ciekawą strefą kontaktu mieszkańców Warszawy i przyjezdnych z rzeką Wisłą.

Przy ocenie prac konkursowych będą brane pod uwagę: walory rozwiązania architektoniczno-przestrzennego, walory użytkowe, funkcjonalność i bezpieczeństwo użytkowników oraz wykonalność koncepcji. Dodatkowe punkty można zdobyć dzięki umiejętnemu powiązaniu bulwaru z przestrzeniami publicznymi miasta.

Główną nagrodą w konkursie jest zaproszenie uczestnika konkursu – autora najlepszej pracy – do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki oraz nagrody pieniężne o łącznej wartości 200.000 zł.

Organizatorem konkursu jest Zarząd Mienia m.st. Warszawy. Za jego przeprowadzenie odpowiedzialne jest Towarzystwo Urbanistów Polskich. Regulamin konkursu dostępny jest w siedzibie Towarzystwa Urbanistów Polskich (ul. Lwowska 5/100 Warszawa) oraz na stronach internetowych www.zmw.waw.pl i www.tup.org.pl. Sekretarzem organizacyjnym konkursu jest Judyta Wesołowska (tel. +48 501 039 407, e-mail: konkurs@tup.org.pl).

Wniosek o dopuszczenie do udziału w konkursie należy złożyć do 23 stycznia 2009r. Termin złożenia prac konkursowych w formie gotowego projektu architektoniczno-urbanistycznego upływa 6 kwietnia 2009r.

sobota, 10 maja 2008

Kongres Architektury Polskiej

Kongres Architektury Polskiej odbędzie się w dniach 23 – 24 maja 2008 roku pod hasłem przewodnim „Architektura przekazu - Przekaz architektury” na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Wzorem turyńskiego Kongresu UIA organizatorzy rozwinęli temat przewodni w trzy panele dyskusyjne, do których tezy ułożyli paneliści:

I. Talent, twórca, kultura, dziedzictwo

1. architekt. twórca? rzemieślnik? przedsiębiorca?
2. architektura. wkład w kulturę czy pomnażanie PKB?
3. granice ingerencji. przystosowanie budynków do nowych potrzeb a integralność artystyczna.

Paneliści:
prof. Jerzy Gurawski
Robert Konieczny
Jarosław Trybuś

II. Demokracja i tolerancja w planowaniu przestrzennym

1. Demokracja – to równoprawne uczestnictwo obywateli (społeczeństwa) w sprawowaniu władzy, to prawa ale i obowiązki, to m.in. współuczestnictwo w gospodarowaniu i zarządzaniu przestrzenią. Dysponowanie przestrzenią i ochrona jej zasobów to ważny element troski o wspólne dobro. Z kolei tolerancja – to zgoda na wyznaczanie i głoszenie poglądów, z którymi się nie zgadzamy, na wewnętrzne zróżnicowanie zbiorowości, której jesteśmy członkami, ale ograniczana wyjątkowymi sytuacjami. Jak respektując te założenia rozwiązywać w praktyce konflikty zagospodarowania i planowania przestrzennego, jak godzić sprzeczne racje w gospodarowaniu przestrzenią?

2. W naszym społeczeństwie i jego elitach politycznych istnieje jeszcze niewielka świadomość uzyskiwania wspólnych korzyści ale i strat, związanych z realizacją różnych sposobów gospodarowania w przestrzeni i jej użytkowania. jakość przestrzeni jako dobro wspólne – sytuuje się jeszcze ciągle nisko w hierarchii wartości społecznych. Jak zmienić stosunek do ochrony tego dobra, jako elementu interesu publicznego w gospodarowaniu przestrzenią?

3. Podstawowym zadaniem władz publicznych jest ochrona interesu publicznego poprzez stanowienie i wprowadzanie odpowiednich norm prawnych. Właściwe zdefiniowanie treści interesu publicznego w gospodarowaniu przestrzenią jest trudne, skomplikowane a brak uzgodnienia poglądów na ten temat pomiędzy jej użytkownikami są źródłem kryzysu w stanie tek przestrzeni. W jaki sposób uzgodnić poglądy na ten temat, jak w sposób przybliżyć możliwość godzenia ochrony interesu celu publicznego i realizacji gospodarczych celów rozwojowych, konkretnych projektów rozwojowych?

4. Partycypacja społeczna jest metodą moderowania procesami rozwiązywania konfliktów i poszukiwania konstruktywnych kompromisów w sferze planowania i zagospodarowania przestrzennego, w realizacji projektów urbanistycznych i architektonicznych, które winny wzbogacać przestrzeń a nie ją degradować lub zubażać. Jak można zmienić i poprawić jej formy?

5. Respektowanie prawa własności nie powinno być przeszkodą w ochronie interesu publicznego, jaki wiąże się z utrzymaniem lub poprawą ładu przestrzennego, harmonizowaniem rozwiązań przestrzennych, ochroną środowiska przyrodniczego i kulturowego. Najlepszym narzędziem dla wypracowania odpowiednich rozwiązań w tej sferze w skali lokalnej jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W jakim kierunku powinno pójść reformowanie zasad i form jego sporządzania, by było to narzędzie przyjazne, skuteczne i przede wszystkim powszechnie stosowane?

6. Dobra komunikacja społeczna – to głębokie wzajemne zrozumienie, to niezbędny element rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Żeby mogła ona dobrze funkcjonować, potrzebne są wzrost aktywności społecznej, zaufania pomiędzy społecznościami i władzami przez nie wybieranymi ale i ustawowe zagwarantowanie skuteczności stosowania narzędzi tej komunikacji. Jak rozbudować te narzędzia, jakie formy edukacji „pro-przestrzennej” społeczeństw i upowszechnienia wiedzy o stanie i walorach przestrzeni należałoby wprowadzić i rozwinąć? Jakim językiem o tym mówić, pisać. Jak te problemy pokazywać?(opr. Janusz Korzeń /SARP+TUP)

Paneliści
Grzegorz Buczek
Marian Fikus
Marian Kopaliński
Janusz Korzeń
Paweł Starosta
Krzysztof Nawratek

III. Nowe technologie - nadzieje - szanse – zagrożenia

1. Syndrom „nowego” i „starego”. Nowe czy tradycyjne technologie ?
Gdzie współcześnie twórcy upatrują szansę na rozwój architektury uwzględniający jakość życia, ekologię, stosunek do środowiska naturalnego i
zmian klimatycznych?

2. Architektoniczne wizje źródłem inspiracji dla nowych technologii

3. Wpływ nowych technologii na globalizację architektury.

Paneliści:
Marek Budzyński
Romuald Loegler
Marta Dziarnowska
Jan Kubec

wtorek, 4 grudnia 2007

Open House - Architektura i Inteligentna Technologia dla Mieszkania Przyszłości

Wystawa Open House w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski przedstawia projekty wykorzystujące najnowsze inteligentne technologie w kształtowaniu i rozwoju koncepcji przestrzeni mieszkalnej. Pokazuje dom przyszłości jako miejsce nowych doświadczeń przestrzennych i nowych rozwiązań ekologicznych. Wykraczając poza projektowanie gadżetów mających zautomatyzować codzienne czynności, twórcy wystawy badają, w jaki sposób nowe technologie mogą wpłynąć na inteligentne kształtowanie przestrzeni mieszkalnej, kontakt z nią i jej ulepszanie.

Udział architektów i projektantów odróżnia Open House od innych wystaw związanych z technologią. Twórcy prezentacji, wychodząc z założenia, że kreatywność architektów i projektantów jest konieczna, jeśli nowa przestrzeń mieszkalna ma wpłynąć korzystnie na jakość życia, zamówili projekty domów przyszłości u architektów z całego świata. Zaproszenie dotyczyło pomysłów, które byłyby propozycjami całościowych rozwiązań, możliwych do zrealizowania w ciągu najbliższych dwudziestu lat i które odnosiłyby się do czterech kwestii stanowiących rdzeń projektu: komunikacji, komfortu, łatwości adaptacji i równowagi ekologicznej.

Na zaproszenie odpowiedziały czterdzieści cztery zespoły. Wszystkie projekty - mimo że różnorodne formalnie - przedkładały rozwiązania wynikające z potrzeb człowieka nad technologiczną brawurę. Po zapoznaniu się z pracami i przeprowadzeniu warsztatów, w których udział wzięli kuratorzy wystawy, eksperci i przedstawiciele zespołów projektowych, ostatecznie projekty zamówiono u szesnastu zespołów. Projektanci ze Stanów Zjednoczonych, Europy, Australii, Azji i Meksyku stworzyli wizje, które wyznaczą kierunek myślenia o mieszkaniach na następne dwie dekady.

Projekty przygotowane na wystawę Open House prezentują nowe modele przestrzeni publicznych i prywatnych oraz nowe rozwiązania dostosowane do zmieniających się stylów życia. Projektanci wraz z zespołem kuratorów rozwinęli pierwotne koncepcje, biorąc pod uwagę trzy założenia, które wyznaczają także trzy części wystawy. Część zatytułowana Inteligentne domy prezentuje rozwiązania dotyczące wygody i trwałości. Pomysły na inteligentne życie to z kolei nowe koncepcje odnoszące się zarówno do sposobów funkcjonowania w indywidualnych jednostkach mieszkalnych, jak i egzystencji w mieście jako całości. Podobnie jak twórcy w dziale Inteligentne domy, autorzy projektów prezentowanych w części Pomysły na inteligentne mieszkanie skupili się na zagadnieniu zrównoważonego rozwoju, a ponadto starali się w innowacyjny sposób zinterpretować zagadnienie zdolności adaptacji do nowych warunków. W części Inteligentne materiały zaprezentowano natomiast projekty, w których najnowocześniejszee inteligentne materiały znalazły zastosowanie w otoczeniu domowym. W ramach wystawy zobaczyć można również kalendarium prezentujące historyczne koncepcje "domów przyszłości", takich jak Dymaxion House R. Buckminstera Fullera, Monsanto House of the Future M. Goody'ego i R. Hamiltona czy wizjonerskie projekty z lat sześćdziesiątych XX wieku.

Vitra Design Museum otwarto w 1989 w Weil am Rhein (Niemcy), w budynku zaprojektowanym przez Franka O. Gehry'ego, będącym jego pierwszą europejską realizacją. Współcześnie Vitra Design Museum znane jest na całym świecie jako instytucja, która w ogromnym stopniu przyczynia się do rozwoju i popularyzacji wzornictwa, ze szczególnym uwzględnieniem projektowania mebli i wnętrz. Główne zadania muzeum to organizowanie wystaw i warsztatów, działalność wydawnicza, a także opieka nad kolekcją, archiwum i biblioteką. Wystawy objazdowe Vitra Design Museum prezentowane są w słynnych instytucjach na całym świecie. Do ważniejszych wystaw objazdowych zaliczyć należy: Citizen Office: Ideas and Notes on a New Office World; A Legacy of Invention: The World of Charles and Ray Eames; Living in Motion: Design and Architecture for Flexible Living oraz AirWorld: Design and Architecture for Air Travel.

Art Center College of Design w Pasadenie (USA) od ponad siedemdziesięciu pięciu lat znajduje się w czołówce instytucji zajmujących się edukacją artystyczną i projektowaniem.
W 2004 na uczelni otwarto nowy kampus południowy, co pozwoliło na prezentację szerokiego spektrum programów w różnorodnych mediach i formatach. Wystawa Supersonic: 1 Wind Tunnel, 8 Schools, 120 Artists, prezentująca prace studentów kończących szkoły projektowania z okolic Los Angeles, zainaugurowała program wystawienniczy w budynku Wind Tunnel.

Atelier Hitoshi Abe (Tokio, Japonia), Mass Studies (Seul, Korea), Sean Godsell Architects (Melbourne, Australia), HookerKitchen (Londyn, Wielka Brytania), EscherGuneWardena Architecture (Los Angeles, USA), realities:united (Berlin, Niemcy), rojkind arquitectos (Meksyk, Meksyk), IwamotoScott (San Francisco, USA), Joel Sanders, Ben Rubin, Karen van Lengen (Nowy Jork, USA), su 11 architecture + design (Nowy Jork, USA), Kennedy & Violich Architecture (Boston, USA), Formorf (Kolonia, Niemcy) Wystawa przygotowana przez Vitra Design Museum, Weil am Rhein, Niemcy, we współpracy z Art Center College of Design, Pasadena, Kalifornia, USA Kuratorzy: Jochen Eisenbrand (Vitra Design Museum), Gloria Gerace (Art Center College of Design), Susanne Jaschko

Kurator ze strony CSW: Justyna Wesołowska

Otwarcie wystawy: piątek 30 listopada, godz. 18.00

Wystawa czynna do 3.02.2008

wtorek, 6 listopada 2007

Futuryzm miast przemysłowych

Korporacja artystyczna Ha!art we współpracy z bytomską "Kroniką" zaprasza na spotkanie poświęcone książce "Futuryzm miast przemysłowych" pod redakcją Martina Kaltwassera, Ewy Majewskiej i Kuby Szredera. Piątek, 9 listopada, godz. 17.00, Galeria "Kronika", Rynek 26, Bytom.

W dyskusji udział wezmą: Sebastian Cichocki (socjolog, kurator, dyrektor programowy "Kroniki"), Jerzy Gorzelik (historyk sztuki, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, Uniwersytet Śląski), Jadwiga Kocur (reżyserka filmowa, autorka filmu "Dwugłowy smok"), Michał Smolorz (publicysta, producent filmowy), Matylda Stanowska (redaktorka naczelna pisma "Lodołamacz"), Kuba Szreder (socjolog, kurator), Przemysław Wielgosz (redaktor naczelny polskiej edycji "Le Monde diplomatique").Moderacja: Stanisław Ruksza (historyk sztuki, kurator, Uniwersytet Śląski) i Janek Sowa (socjolog, Uniwersytet Jagielloński, redaktor w wydawnictwie korporacja ha!art).

O książce:"Futuryzm Miast Przemysłowych" jest katalogiem wystaw, które miały miejsce w Wolfsburgu i w Nowej Hucie" w latach 2005-2006, a zarazem antologią tekstów poświęconych problematyce miast przemysłowych - ich historii, teraźniejszości i możliwej przyszłości. W swoich projektach, tekstach i badaniach autorki i autorzy oraz artystki i artyści z Polski, Niemiec i Wielkiej Brytanii rozważają zagadnienia związane z wyobraźnią polityczną, ekonomią, władzą oraz życiem ludzi w świecie odchodzącej ery przemysłowej, poddanym procesom globalizacji. Przykłady Wolfsburga i Nowej Huty posłużyły do interdyscyplinarnych rozważań, czerpiących z aktualnych trendów globalnych, które wpływają na ich obecny kształt i przyszłą ewolucję.

Dyskusja jest częścią dwudniowej imprezy "Futuryzm Miast Przemysłowych i postindustrialne eventy" odbywającej się w ramach cyklu "Kronika idei". Dodatkowo w programie:- wykład Przemysława Wielgosza (redaktor naczelny "Le Monde dipolmatique") "Od zacofania i z powrotem. Wprowadzenie do ekonomii politycznej peryferyjnego miasta przemysłowego",- pokaz filmu "Dwugłowy smok" reż. Jadwiga Kocur,- Matylda Stanowska, redaktorka naczelna pisma "Lodołamacz" (wydawanego w Nowej Hucie) prezentuje pismo,- pokaz filmów Wilhelma Sasnala,- działania grupy nhp (m.in. koncert na after party),- chilloutowy poranek w mieście przemysłowym: "Industrial trip" z Marcinem Dosiem po Bytomiu; futurystyczne śniadanie przemysłowe - koncepcja inspirowana kuchnią molekularną "Madrit Fusion": Małgorzata Tkacz-Janik i Anatol Gorustowicz,- EURshed Medusa group na bytomskim Rynku,- Katarzyna Lisowska (biolożka), opowieści o tranformacjach komórek macierzystych w miastach przemysłowych.

Więcej informacji: http://www.kronika.org.pl/.