Branża budowlana rozkwita w Polsce. Wyraźnie widać jej zapotrzebowanie w budownictwie mieszkaniowym. Z opublikowanych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) dowiadujemy się, że od stycznia 2017 do listopada 2017 funkcjonujące w Polsce firmy deweloperskie oddały łącznie do użytku 79,2 tysiące nowych mieszkań. Jest to o 13 procent więcej niż w analogicznym okresie w 2016. W tym okresie ilość rozpoczętych inwestycji budowlanych wzrosła o 25 procent, do liczby 97,6 tysięcy. Ponadto, ilość uzyskanych przez inwestorów pozwoleń na budowę wzrosła o 26 procent, osiągając pułap 118,1 tysięcy.
Jak się też okazuje w IV kwartale 2016. i w trzech pierwszych kwartałach 2017 ilość dokonanych transakcji na rynku pierwotnym wyniosła 72 tysiące mieszkań i oznacza niespotykany wcześniej wzrost sprzedanych mieszkań z rynku pierwotnego rok do roku o ponad 23 procent.
Bieżący rok również okazuje się wspaniały dla firm deweloperskich. Od początku stycznia do końca maja 2018 oddanych zostało do użytku 70 tysięcy mieszkań, czyli o 6,9 procent więcej, niż miało to miejsce w ubiegłym roku.
Budowlane firmy wykonawcze mają obecnie pełne ręce roboty, a na dodatek kolejne, nowe projekty kumulują się z już rozpoczętymi. Nadal nie brakuje więc opinii specjalistów, że firmy wykonawcze w Polsce mogą się udławić zalewem zleceń w ramach nowych inwestycji budowlanych.
Branża musi sobie radzić z kolejnymi przeszkodami na rynku. Rosną pensje wykonawców budowlanych o różnych specjalizacjach, ale ciągle brakuje odpowiedniej ilości rąk do pracy. Ceny usług budowlanych w Polsce wzrosły najsilniej w porównaniu do ostatnich miesięcy w lipcu 2018. Ponadto, inwestorzy budowlani zmuszeni są przez realia sięgać coraz głębiej do kieszeni ze środkami finansowymi, żeby zapłacić zakupione materiały budowlane i ich transport na plac budowy.
Co ciekawe, w dopiero co zakończonym lipcu 2018, wyniki rynku budowlanego były minimalnie słabsze niż w przodującym, tegorocznym kwietniu, ale co najistotniejsze znacznie gorsze niż w analogicznym okresie w ubiegłym roku, czyli lipcu 2017. Lipiec w Polsce jak zawsze rozpoczął się szczytem urlopowym i cechowała go gorąca fala bardzo uciążliwych upałów. Prawdopodobnie to doprowadziło do spadku koniunktury w budowlance.
O królewskiej sztuce architektury, technologiach budowlanych i potrzebach współczesnego człowieka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deweloper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deweloper. Pokaż wszystkie posty
sobota, 4 sierpnia 2018
środa, 5 grudnia 2012
Budownictwo mieszkaniowe w Polsce w 2012 roku
Szczegółowa analiza danych z pierwszych dziesięciu miesięcy tego roku potwierdza dane, których spodziewali się specjaliści z rozpoczęciem sezonu budowlanego. W ciągu dziesięciu miesięcy 2012 roku w budownictwie mieszkaniowym notowano wyraźny spadek aktywności inwestycyjnej.
Aktywność inwestorów indywidualnych pozostawała na nieco niższym poziomie, niż działających w segmencie budownictwa wielorodzinnego. Deweloperzy, pomimo posiadanego znacznego portfela mieszkań na sprzedaż wybudowanych w latach ubiegłych, uruchamiali kolejne projekty w budownictwie mieszkaniowym w 2012 roku.
Według danych GUS w ciągu dziesięciu miesięcy 2012 roku w segmencie budownictwa mieszkaniowego odnotowano w Polsce spadek zarówno liczby rozpoczynanych budów, jak i wydanych pozwoleń na budowę. Inwestorzy rozpoczęli 127 002 budowy tj. o 10,4 procent mniej, niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Deweloperzy ciągle budują
W 2012 roku deweloperzy w segmencie budownictwa wielorodzinnego rozpoczęli budowę 54 070 mieszkań – o 8,5 procent mniej, niż w analogicznym okresie w roku 2011. Deweloperzy rozpoczynali nowe budowy, mimo posiadanych przez nich mieszkań na sprzedaż wybudowanych w latach ubiegłych.
Inwestorzy indywidualni byli w tym roku mniej aktywni. Liczba rozpoczętych inwestycji w segmencie budownictwa jednorodzinnego w ciągu dziesięciu miesięcy br. spadła o 11,7 procent w porównaniu do analogicznego okresu ub.r. i wyniosła 72 932 domów. Przyczyną były trudne warunki pogodowe na początku roku i utrudnienia związane z dostępem do kredytów mieszkaniowych oraz brak perspektyw szybkiej poprawy sytuacji gospodarczej.
Inwestorzy indywidualni chcieliby budować
W ciągu dziesięciu miesięcy 2012 r. inwestorzy uzyskali w całym sektorze budownictwa mieszkaniowego 141 378 pozwoleń na budowę domów i mieszkań tj. o 9,5 procent mniej, niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Inwestorzy indywidualni są bardziej aktywni od deweloperów w zakresie nowych pozwoleń na budowę. W tym okresie uzyskali pozwolenia na budowę 76 300 domów. To lepsze wyniki w porównaniu z deweloperami, chociaż roczna stopa liczby uzyskanych pozwoleń na budowę wyniosła -8,9 procent.
Wielu indywidualnych inwestycji jeszcze nie rozpoczęto ze względu na zaostrzoną politykę kredytową banków i niepewny rozwój sytuacji finansowej. Różnica pomiędzy liczbą pozwoleń wydanych w okresie od listopada 2009 roku do października 2012 roku, a więc tych pozwoleń, które są ciągle ważne, a liczbą rozpoczętych w tym okresie budów wynosi 16 723 domów jednorodzinnych.
W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2012 roku deweloperzy uzyskali pozwolenia na budowę 65 178 mieszkań w budynkach wielorodzinnych. Roczna stopa liczby uzyskanych przez nich pozwoleń na budowę mieszkań wyniosła -10,1 procent. Jedynie w czterech pierwszych miesiącach br. deweloperzy mogli pochwalić się bardzo dobrymi wynikami zarówno w zakresie liczby rozpoczętych budów, jak i uzyskanych pozwoleń na budowę. W dużej mierze wynikało to ze zmian przepisów – deweloperzy chcieli wprowadzić do sprzedaży mieszkania w nowych inwestycjach jeszcze przed wejściem w życie ustawy deweloperskiej, która nałożyła na nich wiele nowych obowiązków.
Prognozy dla budownictwa mieszkaniowego
Prognozy dla kierunku rozwoju rynku budowlanego w 2013 roku stawiane są ostrożnie ze względu na bardzo zachowawcze oceny dalszego rozwoju gospodarczego w Polsce. Segment budownictwa jednorodzinnego rozwijał się w ostatnich latach stabilnie, jednak w kwietniu br. nastąpił zarówno spadek liczby rozpoczętych nowych inwestycji, jak i liczby uzyskanych pozwoleń przez inwestorów indywidualnych.
– Zmniejszenie aktywności klienta indywidualnego w tym roku wynikało głównie z dwóch czynników: z utrudnionego dostępu do kredytów oraz obawy dotyczącej własnej przyszłości. Spodziewamy się, że w kolejnym roku Polacy będą mogli łatwiej odnaleźć się w nowych warunkach i wrócić do stabilnego planowania oraz realizacji inwestycji budowlanych – mówi Cezary Szeszuła, prezes zarządu Xella Polska.
Pozytywny wpływ na zwiększenie sprzedaży w ostatnich miesiącach tego roku może mieć wygaśniecie z końcem grudnia rządowego programu Rodzina na swoim. Część nabywców, która planuje zakup mieszkania, będzie chciała skorzystać z możliwości uzyskania pomocy finansowej na warunkach oferowanych w jeszcze obowiązującym programie Rodzina na Swoim.
Nowe programy, Mieszkanie dla Młodych dla ludzi do 35 roku życia w zakupie pierwszego własnego mieszkania na rynku pierwotnym i propozycja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mająca na celu wsparcie energooszczędnego budownictwa mieszkaniowego także dają nadzieję na poprawę sytuacji w 2013 roku, szczególnie w budownictwie wielorodzinnym.
Beneficjenci programu Mieszkanie dla Młodych mają otrzymać 10 procent wartości odtworzeniowej do 50 m2 powierzchni mieszkania na pokrycie wkładu własnego przy zaciągnięciu kredytu hipotecznego. Kwota ta będzie wyższa o 5 procent w przypadku posiadania dziecka w momencie zakupu mieszkania, a o dodatkowe 5 procent gdy rodzina ciągu 5 lat powiększy się o kolejne dziecko.
W programie określono limity wielkości nabywanego mieszkania oraz jego maksymalną cenę. Wielkość mieszkania nie może przekroczyć 75 m2, a cena 1 m2 powierzchni użytkowej nie może być wyższa od średniej dwóch ostatnio ogłoszonych wartości wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych*. Program Mieszkanie dla Młodych może wejść w życie w drugiej połowie 2013 roku lub na początku 2014 roku. Został pozytywnie przyjęty zarówno przez deweloperów, jak i banki – głównie ze względu na jego obecność jako czynnika wspierającego budownictwo mieszkaniowe.
Program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej obejmie osoby budujące dom jednorodzinny lub kupujące dom czy też mieszkanie od dewelopera lub spółdzielni mieszkaniowej. Zgodnie z założeniami tego projektu dofinansowanie budowy domu pasywnego wyniesie 50 tysięcy złotych, a energooszczędnego 30 tysięcy złotych. Kupujący mieszkanie w budynkach pasywnych otrzymają wsparcie do 16 tysięcy złotych, a w budynkach energooszczędnych do 11 tysięcy złotych brutto. Wprowadzenie tego projektu może spowodować znaczny wzrost zainteresowania energooszczędnymi rozwiązaniami dla budownictwa.
Dobrym sygnałem dla rynku mieszkaniowego mogą być przewidywania dotyczące złagodzenia polityki kredytowej banków – w najbliższych miesiącach oczekiwane są dalsze obniżki marż ze strony banków. Analitycy przewidują także utrzymanie trendu spadkowego stóp procentowych w kolejnych miesiącach. Kredytobiorcy powinni odczuć obniżkę stóp procentowych już w styczniu przyszłego roku.
Komentarz Anny Waszczuk, analityka Xella Polska, producenta materiałów budowlanych SILKA i YTONG
* jako koszt odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych rozumie się średni koszt budowy 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Wysokość tego wskaźnika ustala się odrębnie dla miast będących siedzibą wojewody lub sejmiku województwa i odrębnie dla województwa. Jego wyliczenie następuje w oparciu o aktualne dane urzędu statystycznego oraz własne analizy wojewody.
Aktywność inwestorów indywidualnych pozostawała na nieco niższym poziomie, niż działających w segmencie budownictwa wielorodzinnego. Deweloperzy, pomimo posiadanego znacznego portfela mieszkań na sprzedaż wybudowanych w latach ubiegłych, uruchamiali kolejne projekty w budownictwie mieszkaniowym w 2012 roku.
Według danych GUS w ciągu dziesięciu miesięcy 2012 roku w segmencie budownictwa mieszkaniowego odnotowano w Polsce spadek zarówno liczby rozpoczynanych budów, jak i wydanych pozwoleń na budowę. Inwestorzy rozpoczęli 127 002 budowy tj. o 10,4 procent mniej, niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Deweloperzy ciągle budują
W 2012 roku deweloperzy w segmencie budownictwa wielorodzinnego rozpoczęli budowę 54 070 mieszkań – o 8,5 procent mniej, niż w analogicznym okresie w roku 2011. Deweloperzy rozpoczynali nowe budowy, mimo posiadanych przez nich mieszkań na sprzedaż wybudowanych w latach ubiegłych.
Inwestorzy indywidualni byli w tym roku mniej aktywni. Liczba rozpoczętych inwestycji w segmencie budownictwa jednorodzinnego w ciągu dziesięciu miesięcy br. spadła o 11,7 procent w porównaniu do analogicznego okresu ub.r. i wyniosła 72 932 domów. Przyczyną były trudne warunki pogodowe na początku roku i utrudnienia związane z dostępem do kredytów mieszkaniowych oraz brak perspektyw szybkiej poprawy sytuacji gospodarczej.
Inwestorzy indywidualni chcieliby budować
W ciągu dziesięciu miesięcy 2012 r. inwestorzy uzyskali w całym sektorze budownictwa mieszkaniowego 141 378 pozwoleń na budowę domów i mieszkań tj. o 9,5 procent mniej, niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Inwestorzy indywidualni są bardziej aktywni od deweloperów w zakresie nowych pozwoleń na budowę. W tym okresie uzyskali pozwolenia na budowę 76 300 domów. To lepsze wyniki w porównaniu z deweloperami, chociaż roczna stopa liczby uzyskanych pozwoleń na budowę wyniosła -8,9 procent.
Wielu indywidualnych inwestycji jeszcze nie rozpoczęto ze względu na zaostrzoną politykę kredytową banków i niepewny rozwój sytuacji finansowej. Różnica pomiędzy liczbą pozwoleń wydanych w okresie od listopada 2009 roku do października 2012 roku, a więc tych pozwoleń, które są ciągle ważne, a liczbą rozpoczętych w tym okresie budów wynosi 16 723 domów jednorodzinnych.
W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2012 roku deweloperzy uzyskali pozwolenia na budowę 65 178 mieszkań w budynkach wielorodzinnych. Roczna stopa liczby uzyskanych przez nich pozwoleń na budowę mieszkań wyniosła -10,1 procent. Jedynie w czterech pierwszych miesiącach br. deweloperzy mogli pochwalić się bardzo dobrymi wynikami zarówno w zakresie liczby rozpoczętych budów, jak i uzyskanych pozwoleń na budowę. W dużej mierze wynikało to ze zmian przepisów – deweloperzy chcieli wprowadzić do sprzedaży mieszkania w nowych inwestycjach jeszcze przed wejściem w życie ustawy deweloperskiej, która nałożyła na nich wiele nowych obowiązków.
Prognozy dla budownictwa mieszkaniowego
Prognozy dla kierunku rozwoju rynku budowlanego w 2013 roku stawiane są ostrożnie ze względu na bardzo zachowawcze oceny dalszego rozwoju gospodarczego w Polsce. Segment budownictwa jednorodzinnego rozwijał się w ostatnich latach stabilnie, jednak w kwietniu br. nastąpił zarówno spadek liczby rozpoczętych nowych inwestycji, jak i liczby uzyskanych pozwoleń przez inwestorów indywidualnych.
– Zmniejszenie aktywności klienta indywidualnego w tym roku wynikało głównie z dwóch czynników: z utrudnionego dostępu do kredytów oraz obawy dotyczącej własnej przyszłości. Spodziewamy się, że w kolejnym roku Polacy będą mogli łatwiej odnaleźć się w nowych warunkach i wrócić do stabilnego planowania oraz realizacji inwestycji budowlanych – mówi Cezary Szeszuła, prezes zarządu Xella Polska.
Pozytywny wpływ na zwiększenie sprzedaży w ostatnich miesiącach tego roku może mieć wygaśniecie z końcem grudnia rządowego programu Rodzina na swoim. Część nabywców, która planuje zakup mieszkania, będzie chciała skorzystać z możliwości uzyskania pomocy finansowej na warunkach oferowanych w jeszcze obowiązującym programie Rodzina na Swoim.
Nowe programy, Mieszkanie dla Młodych dla ludzi do 35 roku życia w zakupie pierwszego własnego mieszkania na rynku pierwotnym i propozycja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mająca na celu wsparcie energooszczędnego budownictwa mieszkaniowego także dają nadzieję na poprawę sytuacji w 2013 roku, szczególnie w budownictwie wielorodzinnym.
Beneficjenci programu Mieszkanie dla Młodych mają otrzymać 10 procent wartości odtworzeniowej do 50 m2 powierzchni mieszkania na pokrycie wkładu własnego przy zaciągnięciu kredytu hipotecznego. Kwota ta będzie wyższa o 5 procent w przypadku posiadania dziecka w momencie zakupu mieszkania, a o dodatkowe 5 procent gdy rodzina ciągu 5 lat powiększy się o kolejne dziecko.
W programie określono limity wielkości nabywanego mieszkania oraz jego maksymalną cenę. Wielkość mieszkania nie może przekroczyć 75 m2, a cena 1 m2 powierzchni użytkowej nie może być wyższa od średniej dwóch ostatnio ogłoszonych wartości wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych*. Program Mieszkanie dla Młodych może wejść w życie w drugiej połowie 2013 roku lub na początku 2014 roku. Został pozytywnie przyjęty zarówno przez deweloperów, jak i banki – głównie ze względu na jego obecność jako czynnika wspierającego budownictwo mieszkaniowe.
Program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej obejmie osoby budujące dom jednorodzinny lub kupujące dom czy też mieszkanie od dewelopera lub spółdzielni mieszkaniowej. Zgodnie z założeniami tego projektu dofinansowanie budowy domu pasywnego wyniesie 50 tysięcy złotych, a energooszczędnego 30 tysięcy złotych. Kupujący mieszkanie w budynkach pasywnych otrzymają wsparcie do 16 tysięcy złotych, a w budynkach energooszczędnych do 11 tysięcy złotych brutto. Wprowadzenie tego projektu może spowodować znaczny wzrost zainteresowania energooszczędnymi rozwiązaniami dla budownictwa.
Dobrym sygnałem dla rynku mieszkaniowego mogą być przewidywania dotyczące złagodzenia polityki kredytowej banków – w najbliższych miesiącach oczekiwane są dalsze obniżki marż ze strony banków. Analitycy przewidują także utrzymanie trendu spadkowego stóp procentowych w kolejnych miesiącach. Kredytobiorcy powinni odczuć obniżkę stóp procentowych już w styczniu przyszłego roku.
Komentarz Anny Waszczuk, analityka Xella Polska, producenta materiałów budowlanych SILKA i YTONG
* jako koszt odtworzenia 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych rozumie się średni koszt budowy 1 m2 powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych. Wysokość tego wskaźnika ustala się odrębnie dla miast będących siedzibą wojewody lub sejmiku województwa i odrębnie dla województwa. Jego wyliczenie następuje w oparciu o aktualne dane urzędu statystycznego oraz własne analizy wojewody.
Etykiety:
budowlanka,
budownictwo mieszkaniowe,
deweloper,
deweloperzy,
dom,
mieszkanie,
pozwolenia na budowę
piątek, 30 listopada 2012
Program Mieszkania dla Młodych
Budownictwo gwałtownie zahamowało, gdyż radykalnie zmniejszył się popyt na mieszkania. Branża budowlana szuka nowych rozwiązań i wsparcia legislacyjnego. Tymczasem w 2013 roku zniknie program dopłat do kredytów Rodzina na Swoim. Ze względu na zaostrzoną politykę kredytową banków, wysokie ceny nieruchomości oraz spadek koniunktury, program ułatwiał młodym rodzinom zakup mieszkań. Jak zapewnia rząd, ma na jego miejscu zastąpić nowy projekt Mieszkania dla Młodych. Szczegóły nie są jeszcze znane i nie wiadomo kiedy zostanie uruchomiony, to jednak analitycy już teraz wskazują na podstawowe różnice, dotyczące m.in. sposobu finansowania i rodzaju nieruchomości, jakie będzie można zakupić.
Według ekspertów Rodzina na Swoim wywarła znaczący wpływ na rynek mieszkaniowy. Rząd pod naciskiem zainteresowanych instytucji postanowił nie rezygnować całkowicie z dofinansowania kredytów i zapowiedział już projekt nowego programu dopłat, czyli Mieszkania dla Młodych. Pogłębiająca się zapaść gospodarcza kraju powoduje, że planowany termin uruchomienia projektu to dopiero II połowa 2013 roku lub początek 2014 roku.
W programie Mieszkania dla Młodych dopłaty będą niższe niż w Rodzinie na Swoim, a cały projekt skierowany będzie wyłącznie do osób, które po raz pierwszy kupują mieszkanie. Rodzina na Swoim umożliwia dopłatę maksymalnie połowy odsetek przez osiem pierwszych kolejnych lat spłaty kredytu. W przypadku programu Mieszkania dla Młodych ma to być jednorazowa dopłata w postaci 10 procent wartości mieszkania. Dofinansowanie dodatkowe w wysokości 5 procent przewidziano dla małżeństw z dzieckiem oraz tych rodzin, którym w przeciągu pierwszych pięciu lat od zakupu mieszkania urodzi się potomstwo.
W ramach planowanego nowego wsparcia finansowego będzie można kupić wyłącznie mieszkania i to tylko z rynku pierwotnego. Rodzina na Swoim obejmuje zarówno mieszkania jak i domy, również z rynku wtórnego.
Program Mieszkanie dla Młodych daje więc rodzinom kolejną szansę na dofinansowanie do kredytów hipotecznych, jednak już wiadomo, że nie będzie on tak opłacalny, jak kończący swoje funkcjonowanie program dopłat Rodzina na Swoim.
Według ekspertów Rodzina na Swoim wywarła znaczący wpływ na rynek mieszkaniowy. Rząd pod naciskiem zainteresowanych instytucji postanowił nie rezygnować całkowicie z dofinansowania kredytów i zapowiedział już projekt nowego programu dopłat, czyli Mieszkania dla Młodych. Pogłębiająca się zapaść gospodarcza kraju powoduje, że planowany termin uruchomienia projektu to dopiero II połowa 2013 roku lub początek 2014 roku.
W programie Mieszkania dla Młodych dopłaty będą niższe niż w Rodzinie na Swoim, a cały projekt skierowany będzie wyłącznie do osób, które po raz pierwszy kupują mieszkanie. Rodzina na Swoim umożliwia dopłatę maksymalnie połowy odsetek przez osiem pierwszych kolejnych lat spłaty kredytu. W przypadku programu Mieszkania dla Młodych ma to być jednorazowa dopłata w postaci 10 procent wartości mieszkania. Dofinansowanie dodatkowe w wysokości 5 procent przewidziano dla małżeństw z dzieckiem oraz tych rodzin, którym w przeciągu pierwszych pięciu lat od zakupu mieszkania urodzi się potomstwo.
W ramach planowanego nowego wsparcia finansowego będzie można kupić wyłącznie mieszkania i to tylko z rynku pierwotnego. Rodzina na Swoim obejmuje zarówno mieszkania jak i domy, również z rynku wtórnego.
Program Mieszkanie dla Młodych daje więc rodzinom kolejną szansę na dofinansowanie do kredytów hipotecznych, jednak już wiadomo, że nie będzie on tak opłacalny, jak kończący swoje funkcjonowanie program dopłat Rodzina na Swoim.
Etykiety:
banki,
branża budowlana,
deweloper,
dopłaty,
finansowanie,
kredyty,
mieszkania dla młodych,
rodzina,
rodzina na swoim,
rząd
niedziela, 15 marca 2009
Pesymizm ekspertów budowlanych
Według serwisu Money.pl ponad połowa ekspertów z branży nieruchomości uważa, że sytuacja na rynku nieruchomości jest zła i będzie jeszcze gorsza – takie wnioski płyną z raportu Kondycja branży nieruchomości w Polsce w 2009 roku przygotowanego przez SMG/KRC na zlecenie kancelarii prawnej Krawczyk i Wspólnicy.
Tylko 11,9 proc. badanych ekspertów z branży budowlanej sądzi, że sytuacja na rynku może się polepszyć.
Zdaniem ekspertów budowlanych, najważniejsze dla deweloperów mających kłopoty jest jak najwcześniejsze rozpoczęcie restrukturyzacji już w razie pierwszych oznak problemów. Możliwość dokończenia inwestycji daje tylko upadłość w opcji układowej.
Pod koniec zeszłego roku w mediach mówiło się już o ponad 100 wnioskach o wszczęcie postępowań upadłościowych firm deweloperskich. Spektakularnym na rynku stał się też przykład upadłości krakowskiej firmy Leopard.
Przedstawiciele branży budowlanej poprosili o pomoc rząd, proponując m.in. rozszerzenie programu Rodzina na swoim - program w ramach którego budżet państwa przez kilka lat spłaca połowę odsetek kredytu. Eksperci z branży postulowali również o obniżenie stawki VAT od materiałów i usług budowlanych z 22 proc. do 18 proc.
Tylko 11,9 proc. badanych ekspertów z branży budowlanej sądzi, że sytuacja na rynku może się polepszyć.
Zdaniem ekspertów budowlanych, najważniejsze dla deweloperów mających kłopoty jest jak najwcześniejsze rozpoczęcie restrukturyzacji już w razie pierwszych oznak problemów. Możliwość dokończenia inwestycji daje tylko upadłość w opcji układowej.
Pod koniec zeszłego roku w mediach mówiło się już o ponad 100 wnioskach o wszczęcie postępowań upadłościowych firm deweloperskich. Spektakularnym na rynku stał się też przykład upadłości krakowskiej firmy Leopard.
Przedstawiciele branży budowlanej poprosili o pomoc rząd, proponując m.in. rozszerzenie programu Rodzina na swoim - program w ramach którego budżet państwa przez kilka lat spłaca połowę odsetek kredytu. Eksperci z branży postulowali również o obniżenie stawki VAT od materiałów i usług budowlanych z 22 proc. do 18 proc.
niedziela, 15 lutego 2009
Skanska prognozuje
Deweloperzy, jak Dom Development, czy Polnord starają się przyciągnąć potencjalnych klientów, obniżając ceny i tworząc atrakcyjne oferty. Jednak rynek budowlany spodziewa się dalszej zapaści, pomimo rozpaczliwych prób działań rządu…
Między innymi firma Skanska przewiduje drastyczny spadek inwestycji w budownictwie kubaturowym w Polsce w 2009 r.
Do tej pory Skanska mogła być zadowolona z rozwoju rynku. Jak podaje Money.pl, w 2008 r. spółka Skanska w Polsce wypracowała przychody w wysokości 2,8 mld zł (wobec 3,2 mld zł w 2007 r.). Zysk z działalności operacyjnej EBIT wyniósł 150,1 mln zł (wobec 150,2 mln zł w 2007 r.). Natomiast zysk netto w 2008 r. wyniósł 134,6 mln zł (wobec 141,8 mln rok wcześniej), a zysk brutto odpowiednio 175,4 mln zł (wobec 170,2 mln zł).
Obecnie spółka stawia na zwiększenie rentowności, planuje rozwój poprzez rozszerzenie obszarów działalności o nowe obszary w kraju oraz rozwój kompetencji w regionach, poinformowali przedstawiciele spółki na konferencji w ubiegłą środę.
Zdaniem prezesa zarządu Skanska - Romana Wieczorka, inwestycje w budownictwie kubaturowym spadną ze względu na ograniczenia planów rozwojowo-modernizacyjnych w przemyśle, a także wyhamowanie budowy mieszkań. - Wyhamowanie budownictwa kubaturowego będzie odczuwalne najbardziej w 2010 roku – dodał pezes Wieczorek.
W grudniu 2008 r. Skanska zatrudniała ok. 6 tys. osób. Prezes Roman Wieczorek zapewnił, że na dzień dzisiejszy spółka nie tylko nie przewiduje zwolnień, a nawet zamierza prowadzić kolejne rekrutacje (w związku z projektem budowy autostrady A1).
W przyszłości prezes Roman Wieczorek nie wyklucza akwizycji spółek o profilu budownictwa drogowo-mostowym, których profil działalności będzie kompatybilny z marką Skanska oraz dobrze rozpoznawalny na lokalnym rynku. - Te podmioty muszą być klarowne by nie stracić marki – stwierdził Roman Wieczorek.
Między innymi firma Skanska przewiduje drastyczny spadek inwestycji w budownictwie kubaturowym w Polsce w 2009 r.
Do tej pory Skanska mogła być zadowolona z rozwoju rynku. Jak podaje Money.pl, w 2008 r. spółka Skanska w Polsce wypracowała przychody w wysokości 2,8 mld zł (wobec 3,2 mld zł w 2007 r.). Zysk z działalności operacyjnej EBIT wyniósł 150,1 mln zł (wobec 150,2 mln zł w 2007 r.). Natomiast zysk netto w 2008 r. wyniósł 134,6 mln zł (wobec 141,8 mln rok wcześniej), a zysk brutto odpowiednio 175,4 mln zł (wobec 170,2 mln zł).
Obecnie spółka stawia na zwiększenie rentowności, planuje rozwój poprzez rozszerzenie obszarów działalności o nowe obszary w kraju oraz rozwój kompetencji w regionach, poinformowali przedstawiciele spółki na konferencji w ubiegłą środę.
Zdaniem prezesa zarządu Skanska - Romana Wieczorka, inwestycje w budownictwie kubaturowym spadną ze względu na ograniczenia planów rozwojowo-modernizacyjnych w przemyśle, a także wyhamowanie budowy mieszkań. - Wyhamowanie budownictwa kubaturowego będzie odczuwalne najbardziej w 2010 roku – dodał pezes Wieczorek.
W grudniu 2008 r. Skanska zatrudniała ok. 6 tys. osób. Prezes Roman Wieczorek zapewnił, że na dzień dzisiejszy spółka nie tylko nie przewiduje zwolnień, a nawet zamierza prowadzić kolejne rekrutacje (w związku z projektem budowy autostrady A1).
W przyszłości prezes Roman Wieczorek nie wyklucza akwizycji spółek o profilu budownictwa drogowo-mostowym, których profil działalności będzie kompatybilny z marką Skanska oraz dobrze rozpoznawalny na lokalnym rynku. - Te podmioty muszą być klarowne by nie stracić marki – stwierdził Roman Wieczorek.
sobota, 31 stycznia 2009
Rodzina na swoim
Dziś trochę wieści z rynku budowlanego. Od 1 stycznia 2009 r. w przepisach ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych obowiązuje ulga mieszkaniowa. Podatnik, który przychód ze sprzedaży nieruchomości przeznaczy na inny cel mieszkaniowy (wymieniony w ustawie o PIT) w ciągu dwóch lat, nie będzie musiał od uzyskanego z takiej transakcji dochodu płacić 19-proc. PIT.
Deweloperzy w Polsce są w nienajlepszej sytuacji. Nie tylko nieznacznie spadające ceny wstrzymują sprzedaż mieszkań i domów, ale dodatkowo nadchodząca recesja oraz rosnące marży i koszty kredytów hipotecznych wstrzymują potencjalnych kupujących. W porównaniu do 2006 r. w IV kwartale 2008 roku sprzedaż nowych mieszkań spadła o około 85 proc.
Eksperci są zgodni, że budowlane eldorado się kończy. Pojawiają się jednak próby przełamania spadku popytu. Dzięki zwiększeniu limitu cen metra kwadratowego dla mieszkań objętych rządowym programem „Rodzina na swoim” do 7 142 zł/m2, Dom Development SA, posiada obecnie w swojej ofercie blisko 700 mieszkań, które spełniają normy Programu.
Mieszkania w ofercie Dom Development spełniające normy Programu to przede wszystkim lokale 1-, 2- oraz 3-pokojowe, o powierzchni od 31,4 do 74,8 m2, w cenie od 5 350 do 7 120 zł/m2 , zaprojektowane w funkcjonalnych rozkładach, które dają możliwość dowolnej aranżacji.
Troska o klienta, który przestał inwestować w nieruchomości to także działania wspierające uzyskania rzez przyszłych mieszkańców kredytów hipotecznych. Dom Deweloper dzięki współpracy z Expander Advisors Sp. z o.o. proponuje pełną dostępność walutowych kredytów hipotecznych w EURO na 100% wartości nieruchomości. Rozwiązanie tego typu, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji na rynku, zwiększa zdolność kredytową Klientów starających się o przyznanie kredytu.
Deweloperzy w Polsce są w nienajlepszej sytuacji. Nie tylko nieznacznie spadające ceny wstrzymują sprzedaż mieszkań i domów, ale dodatkowo nadchodząca recesja oraz rosnące marży i koszty kredytów hipotecznych wstrzymują potencjalnych kupujących. W porównaniu do 2006 r. w IV kwartale 2008 roku sprzedaż nowych mieszkań spadła o około 85 proc.
Eksperci są zgodni, że budowlane eldorado się kończy. Pojawiają się jednak próby przełamania spadku popytu. Dzięki zwiększeniu limitu cen metra kwadratowego dla mieszkań objętych rządowym programem „Rodzina na swoim” do 7 142 zł/m2, Dom Development SA, posiada obecnie w swojej ofercie blisko 700 mieszkań, które spełniają normy Programu.
Mieszkania w ofercie Dom Development spełniające normy Programu to przede wszystkim lokale 1-, 2- oraz 3-pokojowe, o powierzchni od 31,4 do 74,8 m2, w cenie od 5 350 do 7 120 zł/m2 , zaprojektowane w funkcjonalnych rozkładach, które dają możliwość dowolnej aranżacji.
Troska o klienta, który przestał inwestować w nieruchomości to także działania wspierające uzyskania rzez przyszłych mieszkańców kredytów hipotecznych. Dom Deweloper dzięki współpracy z Expander Advisors Sp. z o.o. proponuje pełną dostępność walutowych kredytów hipotecznych w EURO na 100% wartości nieruchomości. Rozwiązanie tego typu, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji na rynku, zwiększa zdolność kredytową Klientów starających się o przyznanie kredytu.
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
Piwnica bywa zbędna, balkon być musi
Obecnie raczej żaden deweloper nie zaproponuje klientom lokalu, który nie ma miejsca parkingowego - informuje swoich czytelników dziennik Rzeczpospolita. Balkony są niemal wszędzie, czasami tak duże, że nazywa się je już tarasami. Bywa, że brakuje ich w małych kawalerkach lub w mieszkaniach na parterach, ale tam lokatorzy dostają często w zamian własny ogródek.
Inaczej sytuacja wygląda w starym budownictwie. – Dość często mamy do czynienia z mieszkaniami bez balkonów, piwnic i garaży. W zasadzie można je spotkać zarówno w budownictwie starszego typu, jak i w budownictwie deweloperskim. W starszych kamienicach rzadko kiedy spotkamy miejsca parkingowe, a w budynkach z ostatnich lat podziemne stanowiska parkingowe to niemal standard, jednak powstają one kosztem piwnic. Komórek lokatorskich w nowym budownictwie jest z reguły mniej niż chętnych, dlatego ostatni kupujący nie mają już wyboru – mówi gazecie Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse. Zauważa on, że ceny lokali bez balkonu lub piwnicy nie ustępują w znaczący sposób cenom od tych mieszkań, które je posiadają. – Takie nieruchomości po prostu cieszą się nieco mniejszym zainteresowaniem.
Krzysztof Kieszkowski, specjalista ds. PR z agencji Polanowscy, zauważa, że brak balkonu, piwnicy czy garażu nie zawsze ma znaczenie dla kupującego. – Jeżeli już odgrywa to rolę, to na pewno nie pierwszorzędną, bo dla klientów liczy się głównie położenie lokalu. – Standardem jest, że kamienice na Starówce mają ograniczony wybór, jeżeli chodzi o wolną przestrzeń, która może służyć za parkingi. Poza tym rys architektoniczny tych budynków nie zakładał tarasów czy balkonów, a mimo wszystko są to jedne z droższych nieruchomości – tłumaczy pośrednik.
– Porównując lokale o podobnych parametrach (lokalizacja, metraż, standard wykończenia), można założyć, że nieruchomość bez piwnicy i balkonu będzie tańsza od mieszkania posiadającego te udogodnienia – mówi dziennikowi Krzysztof Kieszkowski. Uważa, że różnice cen mogą być duże, ale mogą być również symboliczne i wywalczone po negocjacjach między stronami.
Inaczej sytuacja wygląda w starym budownictwie. – Dość często mamy do czynienia z mieszkaniami bez balkonów, piwnic i garaży. W zasadzie można je spotkać zarówno w budownictwie starszego typu, jak i w budownictwie deweloperskim. W starszych kamienicach rzadko kiedy spotkamy miejsca parkingowe, a w budynkach z ostatnich lat podziemne stanowiska parkingowe to niemal standard, jednak powstają one kosztem piwnic. Komórek lokatorskich w nowym budownictwie jest z reguły mniej niż chętnych, dlatego ostatni kupujący nie mają już wyboru – mówi gazecie Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse. Zauważa on, że ceny lokali bez balkonu lub piwnicy nie ustępują w znaczący sposób cenom od tych mieszkań, które je posiadają. – Takie nieruchomości po prostu cieszą się nieco mniejszym zainteresowaniem.
Krzysztof Kieszkowski, specjalista ds. PR z agencji Polanowscy, zauważa, że brak balkonu, piwnicy czy garażu nie zawsze ma znaczenie dla kupującego. – Jeżeli już odgrywa to rolę, to na pewno nie pierwszorzędną, bo dla klientów liczy się głównie położenie lokalu. – Standardem jest, że kamienice na Starówce mają ograniczony wybór, jeżeli chodzi o wolną przestrzeń, która może służyć za parkingi. Poza tym rys architektoniczny tych budynków nie zakładał tarasów czy balkonów, a mimo wszystko są to jedne z droższych nieruchomości – tłumaczy pośrednik.
– Porównując lokale o podobnych parametrach (lokalizacja, metraż, standard wykończenia), można założyć, że nieruchomość bez piwnicy i balkonu będzie tańsza od mieszkania posiadającego te udogodnienia – mówi dziennikowi Krzysztof Kieszkowski. Uważa, że różnice cen mogą być duże, ale mogą być również symboliczne i wywalczone po negocjacjach między stronami.
Etykiety:
balkon,
deweloper,
nieruchomości,
piwnica,
rzeczpospolita
Subskrybuj:
Posty (Atom)