Budownictwo gwałtownie zahamowało, gdyż radykalnie zmniejszył się popyt na mieszkania. Branża budowlana szuka nowych rozwiązań i wsparcia legislacyjnego. Tymczasem w 2013 roku zniknie program dopłat do kredytów Rodzina na Swoim. Ze względu na zaostrzoną politykę kredytową banków, wysokie ceny nieruchomości oraz spadek koniunktury, program ułatwiał młodym rodzinom zakup mieszkań. Jak zapewnia rząd, ma na jego miejscu zastąpić nowy projekt Mieszkania dla Młodych. Szczegóły nie są jeszcze znane i nie wiadomo kiedy zostanie uruchomiony, to jednak analitycy już teraz wskazują na podstawowe różnice, dotyczące m.in. sposobu finansowania i rodzaju nieruchomości, jakie będzie można zakupić.
Według ekspertów Rodzina na Swoim wywarła znaczący wpływ na rynek mieszkaniowy. Rząd pod naciskiem zainteresowanych instytucji postanowił nie rezygnować całkowicie z dofinansowania kredytów i zapowiedział już projekt nowego programu dopłat, czyli Mieszkania dla Młodych. Pogłębiająca się zapaść gospodarcza kraju powoduje, że planowany termin uruchomienia projektu to dopiero II połowa 2013 roku lub początek 2014 roku.
W programie Mieszkania dla Młodych dopłaty będą niższe niż w Rodzinie na Swoim, a cały projekt skierowany będzie wyłącznie do osób, które po raz pierwszy kupują mieszkanie. Rodzina na Swoim umożliwia dopłatę maksymalnie połowy odsetek przez osiem pierwszych kolejnych lat spłaty kredytu. W przypadku programu Mieszkania dla Młodych ma to być jednorazowa dopłata w postaci 10 procent wartości mieszkania. Dofinansowanie dodatkowe w wysokości 5 procent przewidziano dla małżeństw z dzieckiem oraz tych rodzin, którym w przeciągu pierwszych pięciu lat od zakupu mieszkania urodzi się potomstwo.
W ramach planowanego nowego wsparcia finansowego będzie można kupić wyłącznie mieszkania i to tylko z rynku pierwotnego. Rodzina na Swoim obejmuje zarówno mieszkania jak i domy, również z rynku wtórnego.
Program Mieszkanie dla Młodych daje więc rodzinom kolejną szansę na dofinansowanie do kredytów hipotecznych, jednak już wiadomo, że nie będzie on tak opłacalny, jak kończący swoje funkcjonowanie program dopłat Rodzina na Swoim.
O królewskiej sztuce architektury, technologiach budowlanych i potrzebach współczesnego człowieka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyty. Pokaż wszystkie posty
piątek, 30 listopada 2012
niedziela, 14 października 2012
Dotacje dla budynków energooszczędnych
Na portalu budownictwa energooszczędnego pojawiła się ciekawa informacja, przeznaczona dla osób zainteresowanych budową domu pasywnego i energooszczędnego na własny użytek - Dotacje dla energooszczędnych budynków.
26 września 2012 Rada Nadzorcza Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podjęła długo oczekiwaną decyzję o uruchomieniu dopłat do kredytów na budowę lub zakup energooszczędnych budynków.
W podjętej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej decyzji niemal o połowę wzrosła kwota zapowiadanego jednorazowego bezzwrotnego dofinansowania - do 50 tysięcy złotych dopłaty do budowy domu pasywnego oraz do 30 tysięcy złotych do domu energooszczędnego.
Wzrosło również dofinansowanie do zakupu mieszkań w budynkach pasywnych – do 16 tysięcy złotych, a w energooszczędnych – do 11 tys. zł brutto.
Program rusza od przyszłego roku i przez kolejne sześć lat (do 2018 roku) NFOŚiGW wesprze indywidualnych inwestorów łączną kwotą 300 mln zł dofinansowując budowę lub zakup planowanych 12 tysięcy domów i mieszkań o niskim zapotrzebowaniu na energię. Dotacja kierowana jest do osób fizycznych budujących dom jednorodzinny lub kupujących dom/mieszkanie od dewelopera, w tym również od spółdzielni mieszkaniowej.
O dofinansowanie mogą ubiegać się osoby:
- dysponujące pozwoleniem na budowę oraz posiadające prawo do dysponowania nieruchomością, na której będą budowały budynek mieszkalny,
- dysponujące uprawnieniem do przeniesienia przez dewelopera na swoją rzecz: prawa własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym, który deweloper na niej wybuduje albo użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego, który będzie na niej posadowiony i stanowić będzie odrębną nieruchomość albo własności lokalu mieszkalnego.
Na takie wsparcie mogą również liczyć inwestorzy budujący domy tzw. systemem gospodarczym.
Więcej informacji na portalu TermoDom.pl.
26 września 2012 Rada Nadzorcza Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podjęła długo oczekiwaną decyzję o uruchomieniu dopłat do kredytów na budowę lub zakup energooszczędnych budynków.
W podjętej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej decyzji niemal o połowę wzrosła kwota zapowiadanego jednorazowego bezzwrotnego dofinansowania - do 50 tysięcy złotych dopłaty do budowy domu pasywnego oraz do 30 tysięcy złotych do domu energooszczędnego.
Wzrosło również dofinansowanie do zakupu mieszkań w budynkach pasywnych – do 16 tysięcy złotych, a w energooszczędnych – do 11 tys. zł brutto.
Program rusza od przyszłego roku i przez kolejne sześć lat (do 2018 roku) NFOŚiGW wesprze indywidualnych inwestorów łączną kwotą 300 mln zł dofinansowując budowę lub zakup planowanych 12 tysięcy domów i mieszkań o niskim zapotrzebowaniu na energię. Dotacja kierowana jest do osób fizycznych budujących dom jednorodzinny lub kupujących dom/mieszkanie od dewelopera, w tym również od spółdzielni mieszkaniowej.
O dofinansowanie mogą ubiegać się osoby:
- dysponujące pozwoleniem na budowę oraz posiadające prawo do dysponowania nieruchomością, na której będą budowały budynek mieszkalny,
- dysponujące uprawnieniem do przeniesienia przez dewelopera na swoją rzecz: prawa własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym, który deweloper na niej wybuduje albo użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego, który będzie na niej posadowiony i stanowić będzie odrębną nieruchomość albo własności lokalu mieszkalnego.
Na takie wsparcie mogą również liczyć inwestorzy budujący domy tzw. systemem gospodarczym.
Więcej informacji na portalu TermoDom.pl.
Etykiety:
budownictwo,
dom energooszczędny,
dom pasywny,
dotacje,
energooszczędność,
kredyty,
nfośigw
niedziela, 15 maja 2011
Zmiany w programach finansowych
Nadchodzą zmiany w programie Rodzina na Swoim, modyfikacjom ulegną także Rekomendacje. O co w tym wszystkim chodzi?
Decyzje przyspieszone
Program Rodzina na Swoim umożliwiający uzyskanie wsparcia ze strony rządu przy spłacie 50% odsetek, przez pierwsze 8 lat spłaty kredytu, cieszył się niewątpliwie ogromną popularnością. Osoby zainteresowane zakupem własnego „M” najczęściej pytały właśnie o kredyt preferencyjny. Jednak decyzją rządu program będzie zmierzał ku końcowi. W związku z tym już na początku kwietnia w życie wejdą zmiany, które sukcesywnie mają doprowadzić do wygaśnięcia programu.
Z puli mieszkań dostępnych z dopłatą zostaną wycofane nieruchomości z rynku wtórnego. Będzie to najpoważniejsza zmiana, ponieważ do tej pory aż 60% beneficjentów dokonywało zakupu mieszkań z rynku wtórnego. Korzystnym aspektem może być pobudzenie rynku budowlanego co wpłynie pozytywnie na gospodarkę kraju. Struktura rynku ulegnie zmianę, wzmocnią się firmy deweloperskie, a ucierpią na tym biura nieruchomości.
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom do grona osób uprawnionych nie dołączą osoby samotne oraz żyjące w niesformalizowanych związkach. Dodatkowym obostrzeniem będzie ograniczenie maksymalnego wieku jaki mogą osiągnąć osoby starające się o dopłatę. Kredytobiorcy pragnący zakupić mieszkanie przy wsparciu Skarbu Państwa nie będą mogli przekroczyć 35 roku życia. Spowoduje to ograniczenie grona beneficjentów o dodatkowe 25% .
- Można obecnie zaobserwować wzmożone zainteresowanie programem Rodzina na Swoim. Osoby zainteresowane zakupem mieszkania, wahające się do tej pory, podejmują ostateczne decyzje pragnąc skorzystać z dopłat, które już za kilka miesięcy będą znacznie ograniczone – mówi Konrad Mitręga z Private Brokers.
Ilość mieszkań dostępnych w programie ograniczy również obniżenie wysokości maksymalnych cen mieszkań lub kosztów budowy, na które będzie można zaciągnąć preferencyjny kredyt. Zgodnie z nowelizacją ustawy z dnia 8 września 2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania, która to zawiera założenia programu Rodzina na Swoim, zostanie zmniejszony współczynnik określający średni wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia 1 mkw powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych z 1,4 do 1,1.
Wnioski o przyznanie kredytu preferencyjnego można będzie składać tylko do końca 2012 roku. Całość czytaj na serwisie TermoDom.
Decyzje przyspieszone
Program Rodzina na Swoim umożliwiający uzyskanie wsparcia ze strony rządu przy spłacie 50% odsetek, przez pierwsze 8 lat spłaty kredytu, cieszył się niewątpliwie ogromną popularnością. Osoby zainteresowane zakupem własnego „M” najczęściej pytały właśnie o kredyt preferencyjny. Jednak decyzją rządu program będzie zmierzał ku końcowi. W związku z tym już na początku kwietnia w życie wejdą zmiany, które sukcesywnie mają doprowadzić do wygaśnięcia programu.
Z puli mieszkań dostępnych z dopłatą zostaną wycofane nieruchomości z rynku wtórnego. Będzie to najpoważniejsza zmiana, ponieważ do tej pory aż 60% beneficjentów dokonywało zakupu mieszkań z rynku wtórnego. Korzystnym aspektem może być pobudzenie rynku budowlanego co wpłynie pozytywnie na gospodarkę kraju. Struktura rynku ulegnie zmianę, wzmocnią się firmy deweloperskie, a ucierpią na tym biura nieruchomości.
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom do grona osób uprawnionych nie dołączą osoby samotne oraz żyjące w niesformalizowanych związkach. Dodatkowym obostrzeniem będzie ograniczenie maksymalnego wieku jaki mogą osiągnąć osoby starające się o dopłatę. Kredytobiorcy pragnący zakupić mieszkanie przy wsparciu Skarbu Państwa nie będą mogli przekroczyć 35 roku życia. Spowoduje to ograniczenie grona beneficjentów o dodatkowe 25% .
- Można obecnie zaobserwować wzmożone zainteresowanie programem Rodzina na Swoim. Osoby zainteresowane zakupem mieszkania, wahające się do tej pory, podejmują ostateczne decyzje pragnąc skorzystać z dopłat, które już za kilka miesięcy będą znacznie ograniczone – mówi Konrad Mitręga z Private Brokers.
Ilość mieszkań dostępnych w programie ograniczy również obniżenie wysokości maksymalnych cen mieszkań lub kosztów budowy, na które będzie można zaciągnąć preferencyjny kredyt. Zgodnie z nowelizacją ustawy z dnia 8 września 2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania, która to zawiera założenia programu Rodzina na Swoim, zostanie zmniejszony współczynnik określający średni wskaźnik przeliczeniowy kosztu odtworzenia 1 mkw powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych z 1,4 do 1,1.
Wnioski o przyznanie kredytu preferencyjnego można będzie składać tylko do końca 2012 roku. Całość czytaj na serwisie TermoDom.
sobota, 9 maja 2009
Jak rząd pomoże w spłacie kredytów
Rośnie liczba długów zagrożonych - dotyczy to również kredytów mieszkaniowych. Co na to rząd? Od kilku miesięcy wyraźnie widać pierwsze oznaki zastoju gospodarczego w Polsce. Przybywa niesolidnych dłużników i nieterminowo regulowanych zobowiązań.
Zdaniem analityków z firmy InfoMonitor BIG, już w lutym br. zadłużenie z grupy podwyższonego ryzyka wyniosło 8,6 miliarda złotych, z czego ponad miliard stanowiły płatności przeterminowane ponad 60 dni. A ponieważ takie uważane są za trudniej ściągalne, wierzyciele coraz częściej zlecają windykację nawet kilku- czy kilkunastodniowych długów. Czynią tak nie tylko firmy telekomunikacyjne, ale i banki. potrafią do osób regulujących swe zobowiązania z opóźnieniem dzwonić nawet kilka dni przed terminem, by przypomnieć się kredytobiorcy.
Wnikliwe monitorowanie klientów to nic innego jak trzymanie ręki na pulsie. Z doświadaczenia firm zajmujących się windykacją wynika, że ściąganie długów jest tym skuteczniejsze, im wcześniej podjęte zostaną działania zmierzające do odzyskania należności. Stąd też branża ta notuje poważny wzrost zleceń, nawet o ponad 80 proc. w porównaniu do roku ubiegłego. Nie da się ukryć, że znaczną ich część stanowią niespłacone kredyty mieszkaniowe.
Te przez dłuższy czas były najsolidniej regulowanymi zobowiązaniami. Jednak niepewna sytuacja gospodarcza i chwiejny kurs walut zrobiły swoje, stając się przyczyną kłopotów wielu kredytobiorców obsługujących bardzo często pożyczki we franku. Wydaje się też, że w obliczu kryzysu, który ma się jeszcze nasilić, zjawisko to może się tylko pogłębić. Nie można bowiem wykluczyć, że nie powtórzą się sytaucje, z którymi mieliśmy już do czynienia, np. ataki spekulacyjne na złotówkę, które dotykały bezpośrednio osoby płacące w efekcie wyższe raty w euro czy franku.
Aby zapobiec takim działaniom, rząd próbuje ustabilizować kurs złotego. co powinniśmy odczuć już pod koniec maja. Prognozy na ten moment zakładają widełki kursowe dla euro 4,24 - 4,50 zł, dla dolara 3,12 zł - 3,45 zł i dla franka 2,78 zł - 2,93 zł. Temu sprzyjać ma powiększenie krajowych rezerw walutowych, zasilonych w ramach przyznanej elastycznej linii kredytowej. Ma ona nie tylko chronić przed niekontrolowanym osłabieniem się rodzimego pieniądza, ale i obniżyć koszty obsługi długu publicznego. Jak rząd zamierza pomagać w spłacie kredytu znajdziesz tutaj.
Zdaniem analityków z firmy InfoMonitor BIG, już w lutym br. zadłużenie z grupy podwyższonego ryzyka wyniosło 8,6 miliarda złotych, z czego ponad miliard stanowiły płatności przeterminowane ponad 60 dni. A ponieważ takie uważane są za trudniej ściągalne, wierzyciele coraz częściej zlecają windykację nawet kilku- czy kilkunastodniowych długów. Czynią tak nie tylko firmy telekomunikacyjne, ale i banki. potrafią do osób regulujących swe zobowiązania z opóźnieniem dzwonić nawet kilka dni przed terminem, by przypomnieć się kredytobiorcy.
Wnikliwe monitorowanie klientów to nic innego jak trzymanie ręki na pulsie. Z doświadaczenia firm zajmujących się windykacją wynika, że ściąganie długów jest tym skuteczniejsze, im wcześniej podjęte zostaną działania zmierzające do odzyskania należności. Stąd też branża ta notuje poważny wzrost zleceń, nawet o ponad 80 proc. w porównaniu do roku ubiegłego. Nie da się ukryć, że znaczną ich część stanowią niespłacone kredyty mieszkaniowe.
Te przez dłuższy czas były najsolidniej regulowanymi zobowiązaniami. Jednak niepewna sytuacja gospodarcza i chwiejny kurs walut zrobiły swoje, stając się przyczyną kłopotów wielu kredytobiorców obsługujących bardzo często pożyczki we franku. Wydaje się też, że w obliczu kryzysu, który ma się jeszcze nasilić, zjawisko to może się tylko pogłębić. Nie można bowiem wykluczyć, że nie powtórzą się sytaucje, z którymi mieliśmy już do czynienia, np. ataki spekulacyjne na złotówkę, które dotykały bezpośrednio osoby płacące w efekcie wyższe raty w euro czy franku.
Aby zapobiec takim działaniom, rząd próbuje ustabilizować kurs złotego. co powinniśmy odczuć już pod koniec maja. Prognozy na ten moment zakładają widełki kursowe dla euro 4,24 - 4,50 zł, dla dolara 3,12 zł - 3,45 zł i dla franka 2,78 zł - 2,93 zł. Temu sprzyjać ma powiększenie krajowych rezerw walutowych, zasilonych w ramach przyznanej elastycznej linii kredytowej. Ma ona nie tylko chronić przed niekontrolowanym osłabieniem się rodzimego pieniądza, ale i obniżyć koszty obsługi długu publicznego. Jak rząd zamierza pomagać w spłacie kredytu znajdziesz tutaj.
Etykiety:
dom,
kredyty,
kryzys,
legislacja,
mieszkania,
recesja
środa, 15 kwietnia 2009
Rodzina na swoim dla bogaczy
Dla kogo Rodzina na swoim? Wygląda na to, że dla wszystkich, tylko nie dla młodych małżeństw, którym pomoc państwa miała dać szansę na własne lokum - informuje portal energooszczędnych TermoDom.pl. Skąd taka teza? Po lekturze rozmowy, jaką Rzeczpospolita przeprowadziła z Krzysztofem Oppenheimem, doradcą finansowym Oppenheim Enterprise. Ten, choć doskonale zna założenia rządowego programu, punkt po punkcie wskazuje jego słabe strony. Wychodzi na to, że ustawodawca miał dobre intencje, ale mu nie wyszło. Do rzeczy jednak…
Kilka ostatnich miesięcy funkcjonowania programu, który z racji, że bardziej dostępny, cieszy się rosnącą popularnością, pokazało, iż nie rozruszał on budownictwa. Kredyty z dopłatą można przecież uzyskać również na zakup mieszkań na rynku wtórnym.
Ustawodawca zdaje się zapomniał też doprecyzować przepisy, bo w programie niby dla młodych małżeństw brać mogą udział pary, nawet po 60. , byle spełniały pozostałe kryteria. Inna sprawa, że małżeństwo jest tu nawet w gorszej sytuacji niż konkubinat, bo wystarczy, by w takim nieformalnym związku pojawiło się dziecko i już partnerzy mogą ubiegać się o kredyt z dopłatą. Każde z nich z osobna, co potencjalnie umożliwia zakup nawet dwóch mieszkań na preferencyjnych warunkach.
Mitem okazuje się nawet założenie dotyczące kredytu z dopłatą jako pomocy dla ludzi słabiej zarabiających. Aby go dostać, wykazać się przecież trzeba zdolnością kredytową. Tu 2000 zł brutto miesięcznie nie wystarczy. Krzysztof Oppenheim dowodzi więc, że państwo dopłaca do kredytów ludzi zamożnych, podczas gdy przeciętna rodzina ze wspomnianym dochodem 2000 zł wpłaca uczciwie do budżetu w ramach podatków około 4000 zł rocznie.
Kolejnym łatwym do obejścia wymogiem jest również warunek braku posiadania innego mieszkania. Zanim wypełni się wniosek kredytowy wystarczy przecież posiadane nieruchomości przepisać notarialnie w formie darowizny na bliskich krewnych (najlepiej w pierwszej grupie pokrewieństwa, by nie zapłacić od operacji podatku). W ten oto prosty sposób mając nawet niejedną willę z basenem na preferencyjnych warunkach dokupić można następną… Jak, skoro program nie finansuje nieruchomości ekskluzywnych i są odgórnie ustalane limity cen metra kwadratowego? Czytaj więcej na serwisie TermoDom.pl.
Kilka ostatnich miesięcy funkcjonowania programu, który z racji, że bardziej dostępny, cieszy się rosnącą popularnością, pokazało, iż nie rozruszał on budownictwa. Kredyty z dopłatą można przecież uzyskać również na zakup mieszkań na rynku wtórnym.
Ustawodawca zdaje się zapomniał też doprecyzować przepisy, bo w programie niby dla młodych małżeństw brać mogą udział pary, nawet po 60. , byle spełniały pozostałe kryteria. Inna sprawa, że małżeństwo jest tu nawet w gorszej sytuacji niż konkubinat, bo wystarczy, by w takim nieformalnym związku pojawiło się dziecko i już partnerzy mogą ubiegać się o kredyt z dopłatą. Każde z nich z osobna, co potencjalnie umożliwia zakup nawet dwóch mieszkań na preferencyjnych warunkach.
Mitem okazuje się nawet założenie dotyczące kredytu z dopłatą jako pomocy dla ludzi słabiej zarabiających. Aby go dostać, wykazać się przecież trzeba zdolnością kredytową. Tu 2000 zł brutto miesięcznie nie wystarczy. Krzysztof Oppenheim dowodzi więc, że państwo dopłaca do kredytów ludzi zamożnych, podczas gdy przeciętna rodzina ze wspomnianym dochodem 2000 zł wpłaca uczciwie do budżetu w ramach podatków około 4000 zł rocznie.
Kolejnym łatwym do obejścia wymogiem jest również warunek braku posiadania innego mieszkania. Zanim wypełni się wniosek kredytowy wystarczy przecież posiadane nieruchomości przepisać notarialnie w formie darowizny na bliskich krewnych (najlepiej w pierwszej grupie pokrewieństwa, by nie zapłacić od operacji podatku). W ten oto prosty sposób mając nawet niejedną willę z basenem na preferencyjnych warunkach dokupić można następną… Jak, skoro program nie finansuje nieruchomości ekskluzywnych i są odgórnie ustalane limity cen metra kwadratowego? Czytaj więcej na serwisie TermoDom.pl.
Etykiety:
kredyty,
kryzys,
legslacja,
mieszkania,
mieszkanie,
recesja,
rodzina
piątek, 3 kwietnia 2009
Rodzina na swoim. Dreptanie w miejscu
Od początku kwietnia 2009 roku limity cen za metr kwadratowy w ramach programu Rodzina na swoim nieco wzrosły. Różnie w różnych miastach – ale maksymalnie tysiąc złotych na metr.
Od początku roku Bank Gospodarstwa Krajowego dopłacił już do ponad 4 tys. kredytów na łączną kwotę przekraczającą ponad 660 mln zł. W niektórych miastach wszystkie mieszkania o średnim standardzie kwalifikują się do dopłat - tak jest np. w Białymstoku, Bydgoszczy, Katowicach, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu i w Opolu.
Mieszkań jest jednak więcej, niż możliwości Rodzin na swoim. To około 30 proc. puli przewidzianej na ten rok. - Planujemy udzielenie ok. 17 tys. kredytów za ok. 2,2 mld zł - mówi Money.pl Ewa Balicka-Sawiak, rzeczniczka BGK. Na same dopłaty przewidziano pulę 80 mln złotych.
Od początku roku Bank Gospodarstwa Krajowego dopłacił już do ponad 4 tys. kredytów na łączną kwotę przekraczającą ponad 660 mln zł. W niektórych miastach wszystkie mieszkania o średnim standardzie kwalifikują się do dopłat - tak jest np. w Białymstoku, Bydgoszczy, Katowicach, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu i w Opolu.
Mieszkań jest jednak więcej, niż możliwości Rodzin na swoim. To około 30 proc. puli przewidzianej na ten rok. - Planujemy udzielenie ok. 17 tys. kredytów za ok. 2,2 mld zł - mówi Money.pl Ewa Balicka-Sawiak, rzeczniczka BGK. Na same dopłaty przewidziano pulę 80 mln złotych.
sobota, 31 stycznia 2009
Rodzina na swoim
Dziś trochę wieści z rynku budowlanego. Od 1 stycznia 2009 r. w przepisach ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych obowiązuje ulga mieszkaniowa. Podatnik, który przychód ze sprzedaży nieruchomości przeznaczy na inny cel mieszkaniowy (wymieniony w ustawie o PIT) w ciągu dwóch lat, nie będzie musiał od uzyskanego z takiej transakcji dochodu płacić 19-proc. PIT.
Deweloperzy w Polsce są w nienajlepszej sytuacji. Nie tylko nieznacznie spadające ceny wstrzymują sprzedaż mieszkań i domów, ale dodatkowo nadchodząca recesja oraz rosnące marży i koszty kredytów hipotecznych wstrzymują potencjalnych kupujących. W porównaniu do 2006 r. w IV kwartale 2008 roku sprzedaż nowych mieszkań spadła o około 85 proc.
Eksperci są zgodni, że budowlane eldorado się kończy. Pojawiają się jednak próby przełamania spadku popytu. Dzięki zwiększeniu limitu cen metra kwadratowego dla mieszkań objętych rządowym programem „Rodzina na swoim” do 7 142 zł/m2, Dom Development SA, posiada obecnie w swojej ofercie blisko 700 mieszkań, które spełniają normy Programu.
Mieszkania w ofercie Dom Development spełniające normy Programu to przede wszystkim lokale 1-, 2- oraz 3-pokojowe, o powierzchni od 31,4 do 74,8 m2, w cenie od 5 350 do 7 120 zł/m2 , zaprojektowane w funkcjonalnych rozkładach, które dają możliwość dowolnej aranżacji.
Troska o klienta, który przestał inwestować w nieruchomości to także działania wspierające uzyskania rzez przyszłych mieszkańców kredytów hipotecznych. Dom Deweloper dzięki współpracy z Expander Advisors Sp. z o.o. proponuje pełną dostępność walutowych kredytów hipotecznych w EURO na 100% wartości nieruchomości. Rozwiązanie tego typu, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji na rynku, zwiększa zdolność kredytową Klientów starających się o przyznanie kredytu.
Deweloperzy w Polsce są w nienajlepszej sytuacji. Nie tylko nieznacznie spadające ceny wstrzymują sprzedaż mieszkań i domów, ale dodatkowo nadchodząca recesja oraz rosnące marży i koszty kredytów hipotecznych wstrzymują potencjalnych kupujących. W porównaniu do 2006 r. w IV kwartale 2008 roku sprzedaż nowych mieszkań spadła o około 85 proc.
Eksperci są zgodni, że budowlane eldorado się kończy. Pojawiają się jednak próby przełamania spadku popytu. Dzięki zwiększeniu limitu cen metra kwadratowego dla mieszkań objętych rządowym programem „Rodzina na swoim” do 7 142 zł/m2, Dom Development SA, posiada obecnie w swojej ofercie blisko 700 mieszkań, które spełniają normy Programu.
Mieszkania w ofercie Dom Development spełniające normy Programu to przede wszystkim lokale 1-, 2- oraz 3-pokojowe, o powierzchni od 31,4 do 74,8 m2, w cenie od 5 350 do 7 120 zł/m2 , zaprojektowane w funkcjonalnych rozkładach, które dają możliwość dowolnej aranżacji.
Troska o klienta, który przestał inwestować w nieruchomości to także działania wspierające uzyskania rzez przyszłych mieszkańców kredytów hipotecznych. Dom Deweloper dzięki współpracy z Expander Advisors Sp. z o.o. proponuje pełną dostępność walutowych kredytów hipotecznych w EURO na 100% wartości nieruchomości. Rozwiązanie tego typu, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji na rynku, zwiększa zdolność kredytową Klientów starających się o przyznanie kredytu.
sobota, 22 listopada 2008
Targi mieszkaniowe w stolicy
22 i 23 listopada 2008 roku na warszawskim Torwarze odbędzie się XXIII edycja największych w Polsce Targów Mieszkaniowych - Murator EXPO Nowy DOM, Nowe MIESZKANIE.
Jak zapewniają organizatorzy, będzie to najpełniejszy przegląd ofert domów i mieszkań - zarówno tych nowych, jak i tych z drugiej ręki, a także okazja do uzyskania rzetelnych informacji na temat kredytów oraz warunków ich przyznawania. Ekspozycja targowa wzbogacona zostanie licznymi wydarzeniami towarzyszącymi
Zimowe Targi Mieszkaniowe Murator EXPO to okazja do sprawdzenia ofert deweloperów w końcówce 2008 roku. Jest to także możliwość zorientowania się w sytuacji na rynku nieruchomości oraz sytuacji kredytów w Polsce. U źródła będzie można dowiedzieć się o bieżących cenach i warunkach zaciągania kredytu oraz o planach i prognozach na rok 2009.
Targi można odwiedzić w dniach 22 i 23 listopada 2008 roku (sobota-niedziela) w godzinach od 10.00 do 17.00. Bilet jednorazowego wstępu na targi kosztuje 15 zł. Dzieci do lat 12 wejdą na Torwar bezpłatnie w towarzystwie dorosłych opiekunów. Można tam dojechać autobusami: 138, 141, 151, 155, 171, 182, 185, 188.
Jak zapewniają organizatorzy, będzie to najpełniejszy przegląd ofert domów i mieszkań - zarówno tych nowych, jak i tych z drugiej ręki, a także okazja do uzyskania rzetelnych informacji na temat kredytów oraz warunków ich przyznawania. Ekspozycja targowa wzbogacona zostanie licznymi wydarzeniami towarzyszącymi
Zimowe Targi Mieszkaniowe Murator EXPO to okazja do sprawdzenia ofert deweloperów w końcówce 2008 roku. Jest to także możliwość zorientowania się w sytuacji na rynku nieruchomości oraz sytuacji kredytów w Polsce. U źródła będzie można dowiedzieć się o bieżących cenach i warunkach zaciągania kredytu oraz o planach i prognozach na rok 2009.
Targi można odwiedzić w dniach 22 i 23 listopada 2008 roku (sobota-niedziela) w godzinach od 10.00 do 17.00. Bilet jednorazowego wstępu na targi kosztuje 15 zł. Dzieci do lat 12 wejdą na Torwar bezpłatnie w towarzystwie dorosłych opiekunów. Można tam dojechać autobusami: 138, 141, 151, 155, 171, 182, 185, 188.
Subskrybuj:
Posty (Atom)