Dolnośląskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych i Muzeum Architektury we Wrocławiu zapraszają dzieci w wieku 7-14 lat do udziału w spotkaniach ze sztuką połączonych z warsztatami plastycznymi.
Zajęcia (1,5 h) odbywają się w Muzeum Architektury, ul Bernardyńska 5 w środy i czwartki w terminach: 8.10, 15.10, 16.10, 22.10, 23.10, 29.10, 30.10, 5.11, 12.11, 13.11, 19.11, 20.11, 26.11, 27.11, o godz. 10:00 / Wstęp wolny.
Temat jesiennych warsztatów: KOLOR
Zajęcia prowadzą: Joanna Sekuła i Paweł Stefani
Konieczna rezerwacja.
Rezerwacje przyjmujemy od poniedziałku do piątku do godz. 15:00
Dział Edukacyjno- Oświatowy
p. Agnieszka Gola
tel.: 071/344 82 79, wew. 33
KOLOR - opis ćwiczeń, dotyczących zagadnienia koloru
1. WSPÓLNY OBRAZ-kopia mistrza koloru
Uczestnicy mają przed sobą reprodukcję znanego im obrazu. Został on podzielony na ponumerowane części. Każdy otrzymuje jeden fragment z linearnym szkicem odpowiadającym fragmentowi obrazu. Patrząc na reprodukcję oryginału każde dziecko wykonuje kopię fragmentu. Po zakończonej pracy obraz składamy w całość i podziwiamy efekt. Obserwujemy i wyciągamy wnioski; jak różnie postrzegamy kolor, jak subiektywnie oddziałuje on na nasze zmysły. Ćwiczenie to pozwala jednocześnie poznać kolorystykę danego obrazu przez doświadczenie. Forma pracy jednostkowej zwieńczona jest ułożeniem poszczególnych części w całość-powstaje praca wykonana wspólnymi siłami.
2. TRANSPARENTNE KULE.
Pierwszym etapem ćwiczenia jest obserwacja baniek mydlanych. Doświadczenie, jakie każde dziecko ma za sobą, tym razem jest wzbogacone o nowe treści, przekazane w trakcie wprowadzenia na temat koloru. Uczestnicy obserwują, jakie są to barwy, przytaczają podobne przykłady zjawisk. Do wykonania ćwiczenia otrzymują przezroczyste kule oraz elementy z samoprzylepnych folii do wyklejania.
Tworzą kompozycje, uwzględniając przenikanie się barw. Po zakończonej pracy kule można toczyć i obserwować efekty temu towarzyszące.
3. PRZENIKANIE KOLORÓW
Ćwiczenie poprzedza zabawa kolorowymi nakładanymi na siebie transparentnymi foliami o podstawowych barwach. Obserwacja przygotowanych pomocy pozwala nam zapoznać się z zjawiskiem powstawania barw dopełniających. W drugiej części zadania każdy uczestnik dostaje specjalnie zaprojektowane i powycinane kolorowe półprzezroczyste elementy. Na przejrzystych arkuszach (format A)folii układa własną kompozycje malarską. Poza koncentracją nad tematem pracy, eksperymentujemy tworząc nowe barwy bawiąc się zarazem inspirującymi wyobraźnię różnorodnymi kształtami. Całą kompozycje możemy utrwalić naklejając elementy na arkusz, powstaje nasz własny barwny witraż.
4. UWAGA KOLOR.
Uczestnicy otrzymują jednokolorowe kartki (format A3) z nadrukowanym konturem przedstawiającym rozpoczętą scenkę rodzajową. Rysunek tematycznie odpowiadający konkretnemu kolorowi tła należy dokończyć samodzielnie przy użyciu techniki kolażu. W zależności od preferencji małych twórców, kompozycję można uzupełnić na dwa możliwe do połączenia sposoby. Pierwszy bazuje na powycinanych z gazet fragmentach zawierających wybrany kolor i pozwala na stworzenie własnej komiksowej historii. Przy drugiej metodzie odkrywcy korzystają z zasobów przygotowanych różnorodnych strukturalnie tkanin, dzięki którym budują własny abstrakcyjny pejzaż. Ćwiczenie pobudza umiejętność zauważania odcieni danej barwy odnajdywania jej w otoczeniu oraz nadawania jej konkretnych znaczeń.
O królewskiej sztuce architektury, technologiach budowlanych i potrzebach współczesnego człowieka
poniedziałek, 29 września 2008
niedziela, 28 września 2008
Aluplast odkryciem roku 2008
Rzadko wspominam na blogu o systemach okiennych, a przecież to też ważna sprawa. Właśnie została zakończona rywalizacja w IV edycji programu konsumenckiego Laur Klienta 2008. Konkurs organizowany jest co roku przez Grupę Media Partner, wydawcę m.in. dodatku do „Rzeczpospolitej” - „Rzecz o Biznesie” oraz dodatku do ”Gazety Prawnej - „Przegląd Gospodarczy”, zaś merytoryczną opiekę nad konkursem sprawuje Instytut Gallupa. Konsumenci docenili innowacyjność oraz szeroką ofertę firmy i wyróżnili aluplast „Laurem Konsumenta - Odkrycie Roku 2008” wśród dostawców systemów okiennych z PVC.
Nagroda trochę zaskakująca, bo Aluplast jest dość popularnym systemem od wielu lat na naszym rynku, ale… Jak uzasadniał Pan Grzegorz Kozicki, z-ca redaktora naczelnego „Rzecz o biznesie” przyznanie wyróżnienia firmie aluplast jest efektem bardzo dynamicznej tendencji wzrostu popularności marki aluplast.
Wyróżnienie to przyznawane jest produktom, które stają się swoistym hitem, notują bardzo dużą popularność, masowe dotarcie, pozytywne opinie. Dysponując wewnętrznymi badaniami i informacjami zarówno z lat poprzednich, jak i z roku bieżącego, doskonale można obserwować, porównywać i wyciągać wnioski dotyczące tego, co dzieje się na polskim rynku.
Tytuł "Odkrycie Roku" przyznawany jest w oparciu o badania popularności produktów i usług na polskim rynku. Badania mają na celu określenie poziomu powszechnej rozszerzalności popularności produktów i usług. Pod uwagę brane są przede wszystkim znajomość danego produktu, jego innowacyjność na rynku oraz opinie na temat samej marki.
Od grudnia 2007 roku, na grupie ok. 500 respondentów miesięcznie, na terenie całego kraju przeprowadzane były badania metodą „face to face” przez ankieterów oraz sondaże telefoniczne wśród gospodarstw domowych i polskich przedsiębiorstw.
Nagroda trochę zaskakująca, bo Aluplast jest dość popularnym systemem od wielu lat na naszym rynku, ale… Jak uzasadniał Pan Grzegorz Kozicki, z-ca redaktora naczelnego „Rzecz o biznesie” przyznanie wyróżnienia firmie aluplast jest efektem bardzo dynamicznej tendencji wzrostu popularności marki aluplast.
Wyróżnienie to przyznawane jest produktom, które stają się swoistym hitem, notują bardzo dużą popularność, masowe dotarcie, pozytywne opinie. Dysponując wewnętrznymi badaniami i informacjami zarówno z lat poprzednich, jak i z roku bieżącego, doskonale można obserwować, porównywać i wyciągać wnioski dotyczące tego, co dzieje się na polskim rynku.
Tytuł "Odkrycie Roku" przyznawany jest w oparciu o badania popularności produktów i usług na polskim rynku. Badania mają na celu określenie poziomu powszechnej rozszerzalności popularności produktów i usług. Pod uwagę brane są przede wszystkim znajomość danego produktu, jego innowacyjność na rynku oraz opinie na temat samej marki.
Od grudnia 2007 roku, na grupie ok. 500 respondentów miesięcznie, na terenie całego kraju przeprowadzane były badania metodą „face to face” przez ankieterów oraz sondaże telefoniczne wśród gospodarstw domowych i polskich przedsiębiorstw.
piątek, 26 września 2008
Czeski dom energooszczędny
Budownictwo energooszczędne świetnie sobie radzi u naszych południowych sąsiadów, czyli Czechów. Przykładem czeskiego budownictwa energooszczędnego jest projekt energooszczędnego domu drewnianego autorstwa Ondreja i Josefa Chybików.
Dom ma być próbą przywrócenia relacji między domem a warunkami, którym podlega produkcja masowa budynków. Projekt bazuje na tych samych zasadach, jakie dotyczą amatorskich twórców architektury wiejskiej, przy poszanowaniu lokalnych warunków pogodowych i specyfiki. Dlatego też budynek uwzględnia właściwości środowiska wyżyny czeskiej, gdzie uprawa zbóż i obróbka drewna są od wieków stałym zajęciem mieszkańców.
Miejscowy archetyp wyżynnej wsi komponuje się ze skalą i formą domu. Koncepcja budynku stanowi połączenie między starą i nowoczesną architekturą. Jest to widoczne między innymi w proporcjach dachu, orientacji względem słońca i rozwiązaniach okien. Koncepcja przestrzenna sprowadza się nie tylko do wygospodarowania salonu, kuchni i jadalni, ale też gabinetu i pokoju dziecinnego.
Niczym elementy układanki, poszczególne części domu zostały precyzyjnie dopasowane do siebie. Jedynymi elementami wykraczającymi poza tę makrostrukturę są foyer i zawietrzna część budynku, sygnalizujące wejście.
Więcej informacji o drewnianym domu energooszczędnym autorstwa Ondreja i Josefa Chybików można znaleźć w artykule „Czeski dom energooszczędny”.
Dom ma być próbą przywrócenia relacji między domem a warunkami, którym podlega produkcja masowa budynków. Projekt bazuje na tych samych zasadach, jakie dotyczą amatorskich twórców architektury wiejskiej, przy poszanowaniu lokalnych warunków pogodowych i specyfiki. Dlatego też budynek uwzględnia właściwości środowiska wyżyny czeskiej, gdzie uprawa zbóż i obróbka drewna są od wieków stałym zajęciem mieszkańców.
Miejscowy archetyp wyżynnej wsi komponuje się ze skalą i formą domu. Koncepcja budynku stanowi połączenie między starą i nowoczesną architekturą. Jest to widoczne między innymi w proporcjach dachu, orientacji względem słońca i rozwiązaniach okien. Koncepcja przestrzenna sprowadza się nie tylko do wygospodarowania salonu, kuchni i jadalni, ale też gabinetu i pokoju dziecinnego.
Niczym elementy układanki, poszczególne części domu zostały precyzyjnie dopasowane do siebie. Jedynymi elementami wykraczającymi poza tę makrostrukturę są foyer i zawietrzna część budynku, sygnalizujące wejście.
Więcej informacji o drewnianym domu energooszczędnym autorstwa Ondreja i Josefa Chybików można znaleźć w artykule „Czeski dom energooszczędny”.
Etykiety:
czech,
czechy,
dom,
dom energooszczędny,
drewniany,
energooszczędny
czwartek, 25 września 2008
Miliardy zł za słupy na polach
Gazeta Prawna informuje, że około 1,5 mln właścicieli działek, przez które biegną linie przesyłu prądu, żąda od operatora wykupu gruntów. Najnowsze zmiany kodeksu cywilnego dotyczące wykorzystania nieruchomości prywatnych do przesyłu energii nie rozwiązały problemu sporów między właścicielami działek z przedsiębiorstwami utrzymującymi na nich infrastrukturę przesyłową. Chociaż taki cel przyświecał nowelizacji kodeksu.
Gazeta Prawna informuje, że PSE Operator - firma odpowiadająca za przesył prądu - uważa, że brak rozwiązań prawnych w zakresie ustalania ceny za służebność przesyłu. Przedstawiciele PSE Operator mówią, że problem jest ogromny, bo około 1,5 mln właścicieli ma nieruchomości pod liniami przesyłowymi. Każdy żąda wykupu działki. Koszty operacji sięgałyby 17 mld zł. Taka kwota przełożyłoby się na ceny prądu.
Energetycy postulują wprowadzenie dodatkowej ustawy rozwiązującej kompleksowo problemy inwestycji w sieci, w tym sposób ustalania ceny służebności, bo bez tego nie będzie inwestycji w nowe linie.
Gazeta Prawna informuje, że PSE Operator - firma odpowiadająca za przesył prądu - uważa, że brak rozwiązań prawnych w zakresie ustalania ceny za służebność przesyłu. Przedstawiciele PSE Operator mówią, że problem jest ogromny, bo około 1,5 mln właścicieli ma nieruchomości pod liniami przesyłowymi. Każdy żąda wykupu działki. Koszty operacji sięgałyby 17 mld zł. Taka kwota przełożyłoby się na ceny prądu.
Energetycy postulują wprowadzenie dodatkowej ustawy rozwiązującej kompleksowo problemy inwestycji w sieci, w tym sposób ustalania ceny służebności, bo bez tego nie będzie inwestycji w nowe linie.
Etykiety:
energia,
legislacja,
nieruchomości,
prąd,
przesył
środa, 24 września 2008
Polski YTONG bliski ideału
Polski YTONG pobił rekord Europejskiego Konkursu Jakości - jako pierwszy w historii uzyskał 998 na 1000 możliwych do zdobycia punktów. Mowa o zdobywcy I miejsca w edycji za 2007 rok - zakładzie YTONGa w Ostrołęce. Tuż za nim uplasował się ubiegłoroczny zwycięzca - fabryka w Sieradzu.
Produkty YTONG z Ostrołęki uznano za najlepsze w Europie już po raz piąty. Polskie fabryki znajdują się w czołówce nieprzerwanie już od dziesięciu lat. O najwyższy laur walczyły 34 zakłady z całej Europy: Francji, Słowacji, Chorwacji, Bułgarii, Słowenii, Niemiec, Austrii, Belgii, Holandii, Węgier, Czech i Polski.
- Stało się już niemal tradycją, że produkowany w Polsce YTONG okazuje się być najlepszym europejskim produktem, jaki opuszcza fabryki koncernu Xella. Często byłem pytany przez kierowników innych zakładów, a także samych kontrolerów, w czym tkwi tajemnica naszego sukcesu - mówi Kazimierz Głowala, Kierownik Zakładu Xella w Ostrołęce. - Wszystkie fabryki mają podobne, niektóre nawet lepsze niż my, urządzenia. Każda z fabryk zamawia tylko surowce wysokiej jakości i w końcu każdy zakład koncernu stosuje te same normy jakości. Jest tylko jedna odpowiedź - naszym sukcesem są: stała dbałość o utrzymanie doskonałej jakości produktów oraz pracownicy, którzy bardzo sumiennie i z zaangażowaniem wykonują swoją pracę - podsumowuje Kazimierz Głowala.
Xella od zawsze przykładała dużą wagę do wysokiej jakości i innowacyjności swoich produktów. Jako pierwsza wprowadziła system pióro - wpust i uchwyty montażowe w bloczkach SILKA i YTONG. Jako pierwsza zastosowała cienką spoinę. Jako pierwsza pakowała produkty na palety i zabezpieczała je folią. Jako jedyna wprowadziła wewnętrzne kanały elektryczne.
Powodzenie YTONGa spowodowało próby tworzenia jego odpowiedników. Dlatego znak handlowy YTONG, jako pierwszy znak handlowy materiału budowlanego, został zastrzeżony. YTONG to marka sprawdzona od ponad 80 lat. Oznacza nie tylko wysoką jakość, ale też doskonałe właściwości cieplne, bezpieczeństwo i trwałość. Dzięki produktom najwyższej jakości, które już dzisiaj spełniają normy ochrony cieplnej mające obowiązywać w przyszłości, Xella stała się liderem budownictwa energooszczędnego.
- Jestem dumny, że produkty z Ostrołęki i Sieradza od dziesięciu już lat są uznawane za najlepsze - mówi Cezary Szeszuła, Dyrektor ds. Marketingu i Sprzedaży, Członek Zarządu Xella Polska. - My jednak stale patrzymy w przyszłość. Obserwujemy rodzące się trendy i dokładamy wszelkich starań, by nasze produkty udoskonalać. Nie zawaham się powiedzieć, że tworzymy rozwiązania przyszłości, które coraz lepiej spełniają potrzeby klienta. Gwarantujemy produkt najwyższej jakości za rozsądną cenę.
Oryginalny YTONG to wzorcowo wykonany biały bloczek o jednolitej strukturze, w charakterystycznym opakowaniu z termokurczliwej żółtej folii.
Zasady przeprowadzania Europejskiego Konkursu Jakości od początku jego trwania, czyli od 14 lat, są niezmienne. Jego zadaniem jest wyłonienie zakładu, którego produkty odznaczają się najwyższą jakością. Podczas klasyfikacji brane są pod uwagę właściwości produktów z punktu widzenia klienta, czyli: wymiary, jakość krawędzi i powierzchni bloczków; sposób ułożenia na palecie, oznaczenie i zafoliowanie. Na ostateczną ocenę ma wpływ nawet dbałość o ekologię. Próbki pobierane są losowo, z wszystkich rodzajów i klas produkowanych materiałów. Kontrola w każdym zakładzie przeprowadzana jest dwa razy do roku. Do ostatecznej klasyfikacji uwzględniana jest średnia arytmetyczna z obu kontroli. Każdy zakład startuje z maksymalną ilością 1000 punktów. Ocena bloczków jest prowadzona według schematu opracowanego przez specjalistów do spraw jakości. Na jego podstawie bloczki posiadające wady nie uzyskują maksymalnej ilości punktów, co automatycznie wpływa na gorszy wynik końcowy kontroli.
Produkty YTONG z Ostrołęki uznano za najlepsze w Europie już po raz piąty. Polskie fabryki znajdują się w czołówce nieprzerwanie już od dziesięciu lat. O najwyższy laur walczyły 34 zakłady z całej Europy: Francji, Słowacji, Chorwacji, Bułgarii, Słowenii, Niemiec, Austrii, Belgii, Holandii, Węgier, Czech i Polski.
- Stało się już niemal tradycją, że produkowany w Polsce YTONG okazuje się być najlepszym europejskim produktem, jaki opuszcza fabryki koncernu Xella. Często byłem pytany przez kierowników innych zakładów, a także samych kontrolerów, w czym tkwi tajemnica naszego sukcesu - mówi Kazimierz Głowala, Kierownik Zakładu Xella w Ostrołęce. - Wszystkie fabryki mają podobne, niektóre nawet lepsze niż my, urządzenia. Każda z fabryk zamawia tylko surowce wysokiej jakości i w końcu każdy zakład koncernu stosuje te same normy jakości. Jest tylko jedna odpowiedź - naszym sukcesem są: stała dbałość o utrzymanie doskonałej jakości produktów oraz pracownicy, którzy bardzo sumiennie i z zaangażowaniem wykonują swoją pracę - podsumowuje Kazimierz Głowala.
Xella od zawsze przykładała dużą wagę do wysokiej jakości i innowacyjności swoich produktów. Jako pierwsza wprowadziła system pióro - wpust i uchwyty montażowe w bloczkach SILKA i YTONG. Jako pierwsza zastosowała cienką spoinę. Jako pierwsza pakowała produkty na palety i zabezpieczała je folią. Jako jedyna wprowadziła wewnętrzne kanały elektryczne.
Powodzenie YTONGa spowodowało próby tworzenia jego odpowiedników. Dlatego znak handlowy YTONG, jako pierwszy znak handlowy materiału budowlanego, został zastrzeżony. YTONG to marka sprawdzona od ponad 80 lat. Oznacza nie tylko wysoką jakość, ale też doskonałe właściwości cieplne, bezpieczeństwo i trwałość. Dzięki produktom najwyższej jakości, które już dzisiaj spełniają normy ochrony cieplnej mające obowiązywać w przyszłości, Xella stała się liderem budownictwa energooszczędnego.
- Jestem dumny, że produkty z Ostrołęki i Sieradza od dziesięciu już lat są uznawane za najlepsze - mówi Cezary Szeszuła, Dyrektor ds. Marketingu i Sprzedaży, Członek Zarządu Xella Polska. - My jednak stale patrzymy w przyszłość. Obserwujemy rodzące się trendy i dokładamy wszelkich starań, by nasze produkty udoskonalać. Nie zawaham się powiedzieć, że tworzymy rozwiązania przyszłości, które coraz lepiej spełniają potrzeby klienta. Gwarantujemy produkt najwyższej jakości za rozsądną cenę.
Oryginalny YTONG to wzorcowo wykonany biały bloczek o jednolitej strukturze, w charakterystycznym opakowaniu z termokurczliwej żółtej folii.
Zasady przeprowadzania Europejskiego Konkursu Jakości od początku jego trwania, czyli od 14 lat, są niezmienne. Jego zadaniem jest wyłonienie zakładu, którego produkty odznaczają się najwyższą jakością. Podczas klasyfikacji brane są pod uwagę właściwości produktów z punktu widzenia klienta, czyli: wymiary, jakość krawędzi i powierzchni bloczków; sposób ułożenia na palecie, oznaczenie i zafoliowanie. Na ostateczną ocenę ma wpływ nawet dbałość o ekologię. Próbki pobierane są losowo, z wszystkich rodzajów i klas produkowanych materiałów. Kontrola w każdym zakładzie przeprowadzana jest dwa razy do roku. Do ostatecznej klasyfikacji uwzględniana jest średnia arytmetyczna z obu kontroli. Każdy zakład startuje z maksymalną ilością 1000 punktów. Ocena bloczków jest prowadzona według schematu opracowanego przez specjalistów do spraw jakości. Na jego podstawie bloczki posiadające wady nie uzyskują maksymalnej ilości punktów, co automatycznie wpływa na gorszy wynik końcowy kontroli.
wtorek, 23 września 2008
Budownictwo indywidualne zapewni popyt na materiały
Materiały budowlane mają być w cenie. Tak w każdym razie twierdzi Gazeta Prawna. Jej eksperci przewidują, że w 2008 r. padnie rekord pod względem liczby wybudowanych lokali. Wartość produkcji budowlano-mieszkaniowej ma wzrosnąć do 17 mld zł.
Najmniejszy spadek popytu na nowe mieszkania obserwowany jest w segmencie mieszkań luksusowych. Popyt na nie nadal jest duży. Coraz częściej deweloperzy przekształcają budynki mieszkaniowe na biurowce, bo popyt na tego rodzaju lokale nadal jest duży, a ceny czynszów są wysokie. Połowę do tej pory nowo oddanych lokali stanowią budynki indywidualne. Do sierpnia tego roku rozpoczęły się prace przy budowie 112 tys. mieszkań, ale większość rozpoczynanych inwestycji stanowią budynki indywidualne.
Według oficjalnych danych przytaczanych przez Gazetę Prawną, deweloperzy rozpoczęli budowę tylko 43 tys. mieszkań. Osoby indywidualne uzyskują w tej chwili większość pozwoleń budowlanych. W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku wydano 138 tys. pozwoleń, co oznacza minimalny wzrost w porównaniu z sytuacją przed rokiem.
Uzyskanie pozwolenia nie oznacza jednak, że inwestor natychmiast rozpocznie prace, ale jest sygnałem, że dużego załamania na rynku mieszkaniowym nie będzie. Eksperci Gazety Prawnej spodziewają się, że budownictwo indywidualne będzie gwarantowało duży popyt na materiały budowlane.
Rok 2009 powinien przynieść poprawę sytuacji. Jeśli polska gospodarka nadal będzie się rozwijała i zacznie spadać oprocentowanie kredytów, to popyt na mieszkania na pewno wzrośnie. Szacuje się, że w Polsce brakuje ponad 1,5 mln mieszkań. W 2010 roku możliwe będzie oddanie nawet 200 tysięcy nowych mieszkań.
Najmniejszy spadek popytu na nowe mieszkania obserwowany jest w segmencie mieszkań luksusowych. Popyt na nie nadal jest duży. Coraz częściej deweloperzy przekształcają budynki mieszkaniowe na biurowce, bo popyt na tego rodzaju lokale nadal jest duży, a ceny czynszów są wysokie. Połowę do tej pory nowo oddanych lokali stanowią budynki indywidualne. Do sierpnia tego roku rozpoczęły się prace przy budowie 112 tys. mieszkań, ale większość rozpoczynanych inwestycji stanowią budynki indywidualne.
Według oficjalnych danych przytaczanych przez Gazetę Prawną, deweloperzy rozpoczęli budowę tylko 43 tys. mieszkań. Osoby indywidualne uzyskują w tej chwili większość pozwoleń budowlanych. W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku wydano 138 tys. pozwoleń, co oznacza minimalny wzrost w porównaniu z sytuacją przed rokiem.
Uzyskanie pozwolenia nie oznacza jednak, że inwestor natychmiast rozpocznie prace, ale jest sygnałem, że dużego załamania na rynku mieszkaniowym nie będzie. Eksperci Gazety Prawnej spodziewają się, że budownictwo indywidualne będzie gwarantowało duży popyt na materiały budowlane.
Rok 2009 powinien przynieść poprawę sytuacji. Jeśli polska gospodarka nadal będzie się rozwijała i zacznie spadać oprocentowanie kredytów, to popyt na mieszkania na pewno wzrośnie. Szacuje się, że w Polsce brakuje ponad 1,5 mln mieszkań. W 2010 roku możliwe będzie oddanie nawet 200 tysięcy nowych mieszkań.
Etykiety:
budynek,
budynki,
dom,
gazeta prawna,
inwestor,
inwestycja,
materiały,
materiały budowlane,
nieruchomości,
prognoza
Subskrybuj:
Posty (Atom)